Gniew Aniołów – Opinia

W moje ręce trafił bitewniak „Gra aniołów” od Rebel. Gra wygląda spektakularnie po rozłożeniu na stole, duża liczba figurek, ciekawy temat z klimatem, bardzo dobrze wyglądające komponenty. Zdawać by się mogło, że na stole rozłożyłam planszówkowy hit, ale czy na pewno? Powiem szczerze, że mam mocno mieszane uczucia. Do panteonu najlepszych gier i często rozgrywanych z pewnością nie trafi, ale obojętnie wobec tej gry przejść też nie można. Wyczuwam trochę zmarnowany potencjał, albo nie do końca przemyślane decyzje przy projektowaniu.

Grze nie można odmówić klimatu – gdzieś w nieokreślonym miejscu toczy się mistyczna bitwa między dobrem a złem, a trofeum jest dusza ludzka. Hordy diabelskich pomiotów kontra anielskie zastępy wojowników zapowiadają epicką walkę. Koniec z końców jednak jest to bardziej bitwa o Empik, niż o pierścień – a szkoda. To, co grę wyróżnia na tle innych bitewniaków, to tematyka – rzadko spotykana, a nad wyraz interesująca. Oryginalny temat ze smakiem wpleciono w mechanikę kontroli terytorium oraz budowania talii.

Poruszamy naszymi zastępami zawsze w linii prostej, w taki sposób, by na końcu rundy punktować za „pole ludzkiej duszy”. Zdobędziemy symboliczne (biblijne) siedem punktów – wygrywamy potyczkę. Zasady nie są skomplikowane, ale instrukcja nastręcza wiele wątpliwości już od pierwszej strony, podobnie opisy na kartach. Moim zdaniem są one nieczytelne i mocno nieintuicyjne (np. Kontrola obszarów, potyczk, akcje a rozkazy). Do tego dochodzi bardzo duża (średnio kontrolowana) losowość przy rzutach kośćmi (i brakiem np. możliwości przerzutu), co jeszcze bardziej powodowało chaos w mojej głowie. Nieczytelność instrukcji (jej nieintuicyjność) może przyczynić się do tego, że jako nowicjusze odbijemy się od gry na początku. Jednak po „zrozumieniu” o co w tym wszystkim chodzi, kolejne rozgrywki przebiegały już płynnie (chociaż nadal trzeba było pamiętać o pewnych niuansach).

Tym, czym gra przyciąga, to zdecydowanie jej „kikstarterowy” wygląd, grafiki oraz zastępy (ok. 200) plastikowych figurek aniołów, demonów, fontann żywej wody i kryształowych gór (świetnie się prezentujących i budujących klimat). Plansze są solidne, czytelne, podobnie planszetki / pola treningowe. Jedynym mankamentem są moim zdaniem ilustracje na kartach – stworzone w specyficznej technice, lekko rozmazane – po prostu nie przypadły mi do gustu. Wszystko jest bardzo dobrze wykonane i ma się wrażenie że obcujemy z grą wersji de luxe. Gra prezentuje się po prostu pięknie na stole, do tego dochodzi ciekawy i chwytliwy temat i w gruncie rzeczy prostota zasad.

Różnorodni bossowie, różne tryby rozgrywki, brak scenariuszy wpływa znacząco na większą regrywalność. Mechanicznie też jest ciekawie, „coś się dzieje” na planszy, jest epicko, klimatycznie i z rozmachem. Gra posiada porządną wypraskę, wszystko dobrze spasowane i nie lata po pudełku. Do minusów zaliczyć trzeba słabo zredagowaną instrukcję, która dawała początkowo wiele niejasności. Szkoda też, że potencjał deckbuildingu został potraktowany po macoszemu i ma w sumie marginalne znaczenie. Do tego niekontrolowana i zbyt duża losowość na planszy może mocno frustrować. Do znaczących wad dodam jeszcze fatalnie skonstruowany tryb solo (moim zdaniem raczej niegrywalny). Najlepiej grało nam się w 4 osoby.

Czy Gniew Aniołów jest złą pozycją? Zdecydowanie nie. Ale do „topowych” bitewniaków jej zdecydowanie daleko. Jeżeli lubicie taką tematykę i pudełko wypchane po brzegi plastikowymi figurkami, to jest to pozycja dla was. W grze jest sporo angażującej rozgrywki, „szachowej” strategii, planowania i dziecinnej przyjemności z poruszania się po planszy naszymi oddziałami. Moja ocena gry jest mocno niejednoznaczna – dusza ma rozdarta między siłami dobra i zła, dlatego ocenę postawię serafinowim mieczem po prostu po środku.

 

Grę kupisz TUTAJ!

 

Dla kogo?

  • od 14 lat;
  • liczba graczy: 1-4;
  • czas rozgrywki: ok. 60  minut.

 

Co w pudełku?

  • 9 demonicznych kości
  • 2 arcydemony
  • 4 dręczycieli
  • 96 demonów
  • 23 znaczniki demonów
  • 63 karty demonów
  • 4 karty postaci arcydemonów
  • 9 anielskich kości
  • 2 archanioły
  • 4 serafini
  • 96 aniołów
  • 23 znaczniki aniołów
  • 63 karty aniołów
  • 4 karty postaci archaniołów
  • instrukcja
  • 2 plansze
  • 4 plansze graczy
  • 2 pola treningowe
  • plansza duszy
  • 40 kryształów
  • 6 kryształowych gór
  • 6 fontann żywej wody
  • 15 kart do gry solo

 

Grę udostępnił wydawca:
GRA PLANSZOWA

NAZWA GRY: Gniew Aniołów

OPIS GRY : To strategiczna gra, w której wcielamy się w potężnego archanioła albo bezlitosnego arcydemona i stajemy na czele armii. Naszym celem jest przejęcie kontroli nad polem bitwy - w tym przypadku ludzką duszą. Aby tego dokonać będziemy korzystali z indywidualnych zestawów kart i specjalnych zdolności. Dzięki połączeniu elementów typowych dla gier bitewnych z mechaniką tworzenia talii i zbieraniem surowców, rozgrywka będzie bardzo interesującym wyzwaniem!

  • WYKONANIE
  • REGRYWALNOŚĆ
  • LOSOWOŚĆ
  • PRZYJEMNOŚĆ Z GRY
  • STOSUNEK CENA/JAKOŚĆ
  • INTERAKCJA
  • TRUDNOŚĆ
OCENA
3.3
Sending
OCENA UŻYTKOWNIKÓW
0 (0 votes)

PODSUMOWANIE:

Moja ocena gry jest mocno niejednoznaczna – dusza ma rozdarta między siłami dobra i zła, dlatego ocenę postawię serafinowim mieczem po prostu po środku.