GRIS – Opinia

Czym dla Ciebie jest gra? Czy za każdym razem, gdy uruchamiasz nowy tytuł na swojej ulubionej konsoli, w głowie masz już pewien koncept i schemat? Bohater, przeciwnik, punkty, etapy, osiągnięcia, rozwój. A gdybym powiedział, że GRIS nie jest grą, choć jest w niej postać, którą możemy się poruszać i wykonywać standardowe czynności, znane nam dotychczas ze świata cyfrowej rozrywki? Gdybym napisał, że GRIS to pasmo doznań i wizualizacja emocji, stanu umysłowego i zmierzenie się z naszymi wewnętrznymi demonami? Jeśli w tym momencie stukasz się w głowę to już teraz oznajmiam, że nie jest to tytuł dla Ciebie. Jeśli gra musi być zawsze grą, mieć pewien standardowy pakiet zawartości i dostarczać schematycznej rozgrywki, to zdecydowanie tę pozycję możesz odpuścić.

GRIS to przeżycie, to coś czego już dawno – o ile nie nigdy – nie doświadczyłem w tej branży. Gra, która mówi tak dużo i pokazuje tak wiele, choć nie pada w niej ani jedna kwestia dialogowa. Nie ma tu słów (poza sporadycznymi prośbami o wciśniecie przycisku), bohaterów, tła historycznego, akcji, bo w zasadzie to my nią jesteśmy.

Ta emocjonalna podróż przeprowadzi Was przez wszystkie stadia rozbicia emocjonalnego i depresji. Nie ma tu podanego konkretnego powodu i przyczyny, dlatego tak łatwo odnieść wszystko do własnego życia. To absolutnie niesamowite, jak twórcom z Nomada Studio udało się pokazać w przepiękny i artystyczny sposób trudy z jakimi zmaga się człowiek. GRIS w swojej strukturze opiera się na modelu Kubler-Rossy, zakładającego reakcję człowieka, którego spotyka smutek i cierpienie: zaprzeczenie, gniew, negocjacja, depresja i akceptacja. Naszym zadaniem jest przejść przez wszystkie etapy i walczyć o przetrwanie oraz przywrócenia własnego zdrowia psychicznego. Brzmi to wszystko dość enigmatycznie, ale to zdecydowanie coś czego powinniście zaznać samemu.

Szczególnie, że sama gra jest arcydziełem. Pomijając już samą tematykę, gdybym miał mówić o samej warstwie graficznej to jest to właśnie ten przykład, którego śmiało możemy używać przy pytaniach: „czy gry mogą być sztuką?”. Owszem, mogą. GRIS jest tego ewidentnym przykładem. Z początku wydawało mi się, że to idealny tytuł na konsolę przenośnią, dlatego zdecydowałem się na wersję na Nintendo Switch. Plan był taki, by w wolnych chwilach przechodzić stopniowo grę w moim ulubionym – mobilnym – trybie. Szybko się jednak okazało, że grając na małym ekranie wyrządzam sobie wielką krzywdę. Oczywiście grać się da, ale najzwyczajniej w świecie szkoda marnować tych wszystkich detali i niesamowitego piękna i czułości jaką niesie ze sobą GRIS.

Każda chwila i każdy moment, w którym zdecydujecie się na zrobienie zrzutu ekranu, staje się potencjalnym kandydatem na nową tapetę. Mógłbym się zakładać, że gdyby te wszystkie zrzuty ekranu wydrukować na większym formacie i wywiesić w galerii, to znalazłoby się sporo osób, które przyszłyby podziwiać te widoki. To samo mogę napisać o muzyce. Delikatne dźwięki w połączeniu z pięknym wokalem, fantastycznie oddają atmosferę każdego z etapów. Kolejny powód, dla którego warto grać na sprzęcie o większych możliwościach technologicznych niż dwa maciupeńkie głośniczki.

Całość sprawia wrażenie spójnej kompozycji, na którą się niesamowicie patrzy. My tymczasem mamy możliwość w niej uczestniczyć i grać. To tylko potęguje doznania. Wszystko jest dopieszczone – każdy ruch, każdy detal i każda animacja. Nie ma spowolnień, klatkowań i zachłyśnięć animacji. Byłoby to absolutnie niedopuszczalne w takim przeżyciu i cieszę się, że autorzy dołożyli wszelkich starań, by ta strona była perfekcyjna. Gdybym miał GRIS oceniać stricte jako tytuł growy to nie ma tu wiele samej gry per se. Jest tu co prawda kilka mechanik, których nie chcę zdradzać, ale jak już wspominałem nie będzie to tytuł, który zadowoli graczy nastawionych stricte na granie. Ewidentnie zdawali sobie z tego sprawę sami twórcy, bo gra jest banalnie prosta. Nie ma żyć, nie ma paska energii i w zasadzie nie jesteśmy tu w stanie zrobić nic złego. Kilka etapów wręcz przechodzi się samych.

Z drugiej strony w GRIS jest coś magicznego i urzekającego. Coś co łapie za serce i pokazuje, że wcale nie musimy zamykać się w szablonach i schematach, do których przyzwyczaił nas rynek gier. Sama gra jest bardzo krótka, jeśli się uprzecie to skończycie ją w jeden wieczór. Są tutaj dodatkowe wyzwania, ale wydaje mi się, że wrzucone tylko po to, by gracz miał pewność czy odkrył wszystko co kryje gra i pewne symboliczne miejsca. Chciałbym by gra była znacznie dłuższa, ale zdaję sobie też sprawę z tego, że to zepsułoby balans i harmonię pomiędzy poszczególnymi etapami. Całe to doświadczenie jest świetnie wyrównane i opowiada w bardzo przemyślany sposób konkretną historię. Przeciąganie tego na siłę mogłoby to zepsuć.

Mimo wszystko mam wrażenie, że to pierwsza gra do której będę wracać. Zakładam, że nie jestem jedyną osobą, która ma swoje ulubione utwory muzyczne, gdy ma się specyficzny humor, gdy coś idzie nie tak, albo gdy po prostu chcemy przetrawić trochę otaczającą nas rzeczywistość. Śmiało mogę stwierdzić, że po raz pierwszy w swoim życiu na taką listę dostała się gra. Jest nią właśnie GRIS. Z całych sił trzymam kciuki za twórców, bo stworzyli coś innego, coś co kompletnie jest wbrew obecnym trendom. Marzy mi się piękne pudełkowe wydanie z ogromnym artbookiem i całą filozofią jaka poszła w stworzenie tej gry.

Na koniec pozostaje kwestia samej oceny, która w takich przypadkach jest jak zawsze kłopotliwa. Bo jak można ocenić grę, która nie do końca jest grą? Jak przypisać liczbę i stawiać tytuł w szranki największych tytułów w branży, nad którymi pracowały setki jak nie tysiące osób? Czy można? Czy wypada? Powiedziałbym, że nawet trzeba. GRIS to jedno z najpiękniejszych, najcudowniejszych i najbliższych memu sercu doznań jakie mnie spotkało przez lata bycia graczem. Nie ma dla mnie błędów, nie ma wad. Jest dokładnie tym czym ma być i spełnia swoje zadanie w 100%. Pozostaje marzyć, by w przyszłości gry mogły serwować jeszcze więcej takich zapadających w pamięć doznań.

 

PLUSY:

  • narracja,
  • opracowanie graficzne,
  • dopracowanie w każdym szczególe,

MINUSY:

  • nie jest to gra w dosłownym znaczeniu tego słowa, dlatego niektórzy mogą być zawiedzeni

Gra została zakupiona z własnych środków.

Kategorie

Chcesz nas wesprzeć?
KLIKNIJ TUTAJ 

W PRZYGOTOWANIU