Hatsune Miku: Project DIVA Mega Mix – Opinia

Bardzo lubię i dużo gram w gry rytmiczne. Teraz przyszedł czas, żeby sprawdzić swoje umiejętności na konsoli Nintendo Switch. Sega zaszczyciła nas świetnym tytułem, pewnie już wielu znanym: Hatsune Miku: Project DIVA Mega Mix. Gra pierwszy raz ukazała się w 2009 roku i do tej pory cieszy się sporym zainteresowaniem. Także czas wejść na scenę i zrobić show! Oczywiście spokojnie – jeżeli to Wasz pierwszy raz z tego typu produkcją, to pomoże Wam w tym początkowy tutorial z Ievan Polkką :3

Dla każdego, kto zna ten tytuł, nie będzie zaskoczeniem, że styl rozgrywki jest dokładnie taki sam jak w innych częściach – musimy w odpowiednim momencie wcisnąć guzik, który pojawia się na ekranie. Każda z piosenek posiada swój własny teledysk, a w tej części mamy w pakiecie 101 piosenek do wymasterowania na 4 poziomach trudności. Niektóre piosenki posiadają poziom Extra Extreme, którego nie mam zamiaru chyba nigdy włączyć…

Twórcy nie zostawili nas jedynie z piosenkami zawartymi w podstawowej wersji gry, bo czeka jeszcze DLC z dodatkowymi utworami. Jest ich ponad 30, a dzięki temu zabawy na długie godziny, ale tylko w trybie single player.

W Hatsune Miku: Project DIVA Mega Mix nie dostaniemy klasycznego Japońskiego trybu fabularnego, mamy Arcade Mode i specjalnie dla Nintendo Switch został dodany Mix Mode. W trybie Mix możemy sprawdzić jak dobrze działa żyroskop w Joy-Conach i na tej samej zasadzie co w zwykłym trybie musimy w odpowiednim momencie naciskać guziki, ale dodatkowo ruszać rękami w odpowiednim kierunku. Jeżeli planujecie grać w Mix Mode to zalecam podpięcie konsoli do telewizora! Jest zdecydowanie wygodniej.

Za każdą dobrze zagraną piosenkę dostajemy punkty, a dzięki nim możemy potem customizować swoich wokalistów. Mamy około 300 strojów, więc jest w czym wybierać! Do każdej ulubionej piosenki można stworzyć wokalistów całkowicie inaczej wystylizowanych. Do woli możemy zmieniać ich wygląd w zależności od tego, jaki mamy mood 🙂

Fajną rzeczą jest tworzenie własnych koszulek – ja oczywiście nie wykazałam się mocną kreatywnością, co widać na screenie obok. 😉 Koszulki dodają się do galerii strojów.

Następną świetną rzeczą jest tworzenie własnych playlist. Mam kilka piosenek, które gram w kółko i nigdy nie chce mi się ich szukać, bo jak już wspominałam, piosenek jest aż 101! Oczywiście tworzenie playlist jest też świetnym motywem, jeżeli chcemy wyselekcjonować piosenki z podobnego gatunku. Jeżeli chodzi o poziomy trudności – to najlepszy na początek jest Normal – dość prosty i ogólnie najlepszy do nauki. Mamy w nim każdą możliwą cięższą konfigurację wciskania guzików. Czasami poziom trudności potrafi zaskoczyć i nie zawsze będzie tak łatwo jak się wydaje. 

Moim największym problemem w tej grze jest zsynchronizowanie lewej ręki z odczytywaniem guzików na ekranie. Możemy grać strzałkami z lewego Joy-Cona tak samo jak guzikami z prawego. Problem robi się wtedy, gdy musimy wcisnąć wszystkie 4 guziki na raz, albo inną, ciężką do wciśnięcia jedną ręką, konfigurację. Wymaga to od nas trochę więcej skupienia, żeby wcisnąć dobrą strzałkę odpowiadającą umiejscowieniu guzików z prawego Joy-Cona. Dla chcącego nic trudnego!

Podsumowując, dostaliśmy na Nintendo Switch świetny tytuł na długie godziny. Grafika Hatsune Miku może nie jest najlepsza w trybie przenośnym, ale już na telewizorze wygląda o wiele lepiej! Nie jest to codzienny widok, jeżeli chodzi o gry na Nintendo Switch. 😉 Tytuł wciąga nie tylko fanów kultury japońskiej! Nada się idealnie na imprezy, jak i na szybie granie do poduszki. Trzeba tylko pamiętać, że nie jest to gra dla dzieci, bo nasze wokalistki lubią przyodziać czasami skąpe ubranie.

 

PLUSY:

  • spory zestaw piosenek w wersji podstawowej,
  • rozbudowany tryb customizacji,
  • dodatkowy tryb wykorzystujący ruch,

MINUSY:

  • nie za wysoka jakość graficzna,
  • tylko tryb single player,
Grę udostępnił wydawca.