LEGO Iniemamocni – Opinia

Fani LEGO będą zadowoleni!

Uwielbiam gry z serii LEGO,a gdy tylko usłyszałam, że LEGO Iniemamocni są przenoszeni na growe podwórko, to niebywale mnie to ucieszyło. Są to produkcje, po które z miłą chęcią sięgam, gdy tylko muszę się giereczkowo “zresetować”. I tak też było w tym przypadku. Po włożeniu gry do konsoli zdałam sobie sprawę, że czeka mnie przynajmniej 20 godzin dobrej zabawy. Na samym wstępie mogę napisać, że opisywany tytuł to jedna z najlepszych klockowych przygód, w jakie dane mi było zagrać.

Zacznijmy od tego, że gra w większości opiera się na fabule pierwszej odsłony filmu. Jednakże bohaterowie, jak i niektóre misje, wybiegają poza ten schemat i oferują nam zupełnie nowe przygody. Co jest dziwne – twórcy gry postanowili odwrócić chronologię wydarzeń i najpierw będzie dane nam ukończenie poziomów związanych z wycinkami z drugiej odsłony Iniemamocnych, by później od początku do końca “obejrzeć” pierwszy film jeszcze raz, bo nie ukrywajmy, chyba nie ma wśród naszych czytelników osób, które by nie widziały rodzinnych perypetii na wielkim bądź mniejszym filmowym ekranie. Etapy z dwójki nie są owiane jakimś wielkim spoilerem, więc jeżeli nie widzieliście filmu to nie musicie się bać, że stracicie fun przy kinowym seansie. Standardowo wcielamy się w Boba i Helen oraz ich dwójkę dzieci, od czasu do czasu wchodząc w buty Mrożona lub innych postaci.

Nie tylko fabuła

Do dyspozycji mamy ponadto miasto, podzielone na kilkanaście dzielnic. W każdej z nich czyha boss, który sieje zniszczenie i nęka mieszkańców. Nie muszę chyba tłumaczyć, że naszym celem jest przywrócenie pokoju we wszystkich dystryktach, a dodatkowo czekają na nas jeszcze bonusowe wyzwania ratowania mieszkańców, niszczenia pomników, udaremniania kradzieży itd. Sama lokacja jest na tyle zróżnicowana, że przelatywanie jej przy pomocy latających postaci to sama przyjemność i mimo dostępności szybkiej podróży – ani razu z niej nie skorzystałam. Naprawdę jest co robić po zakończeniu fabuły, przez co rozgrywka wydłuża się sowicie do 20 godzin.

Dla lubiących calakować tego typu gry nastąpiła znaczna zmiana. Już nie trzeba długo szukać znajdziek. Czerwone klocki otrzymujecie za budowanie elementów miasta (rodzinne budowle), które polega na jak najszybszym wypełnieniu wskaźnika poszczególnych członków rodziny. Teoretycznie więc po zakończeniu fabuły, wykonaniu tych budowli macie dostęp do wszystkich mnożników i ulepszeń (szczególnie przydaje się wykrywacz znajdziek), a co za tym idzie, maksowanie leveli i czyszczenie miasta to kwestia kilku, a nie kilkunastu godzin.

Dla młodego i starego…

Co zasługuje na osobny akapit to fakt, iż moce iniemamocnej rodzinki są bardzo fajnie wykorzystane. Bob, głowa rodziny, może rzucać ciężkie elementy na dalekie odległości i burzyć ściany, Elastyna wciśnie się w najmniejszy otwór i rozciągnie swoje ciało do maksymalnych długości, aby stworzyć np. most. Mrożon oczywiście zamrozi wszystko co znajdzie na swojej drodze i stworzy monumentalne lodowe budowle. Max i Wiola to jednak zdecydowanie najlepiej przedstawione postaci.

Poziom trudności gry jest dostosowany do najmłodszych odbiorców. Nie ma czegoś co sprawiałoby trudność, wręcz przeciwnie, wszystko idzie jak z płatka i można skupić się tylko na czerpaniu przyjemności z gry, a nie z główkowaniu. Oczywiście gra sprawia więcej frajdy w trybie kooperacji, jednak i singiel znajdzie tutaj coś dla siebie.

Słowem zakończenia pragnę zaznaczyć, że te 20-30 godzin spędzonych w grze to chyba najmilej spędzony czas przed konsolą w tym roku kalendarzowym. Polecam grę zarówno maniakom LEGO, jak i miłośnikom Disneyowskich przygód. I młodszy i starszy gracz znajdzie tutaj coś dla siebie, a jeżeli do tego jeszcze lubicie platynować gry, tak jak my, to z czystym sumieniem mogę Wam powiedzieć, że to będzie jedna z przyjemniejszych platyn, jakie dane Wam było zdobywać.

 

Plusy:

  • ciekawe wykorzystanie mocy rodzinki i przyjaciół,
  • multum zabawy,
  • przyjemna platyna,
  • rodzinne budowle,
  • ograniczenie liczby znajdziek, a tym samym sztucznego przedłużania gry,
  • multum easter eggów,
  • dodanie poziomów z drugiej części filmu

Minusy:

  • niezmienna formuła,
  • niezmienna grafika,
  • nadal przyjdzie nam czekać na rewolucję

Kategorie

W PRZYGOTOWANIU