Aragami – Opinia

Aragami. Ktoś słyszał o tej grze? Widzieliście jej reklamy? Znacie osoby, które w nią grały? Jeżeli odpowiedzieliście 3xNIE, to nawet nie wiecie, ile tracicie. Panie i Panowie – zapraszam do przeczytania opinii najlepszej skradanki w tym roku.

Aragami, czyli skradanka z klasą.

Napisał do mnie znajomy – “Ola, słuchaj, jest fajna skradanka, może spróbujesz?”. Myślę sobie dlaczego nie, w sumie skradanki nie są moim ulubionym gatunkiem, ale kiedyś trzeba się przełamać. Gra się pobrała, zasiadam wygodnie w fotelu, włączam pierwszy rozdział i… Matko boska, potwierdzam tylko moje przypuszczenia – nie umiem grać takie gry. Ginę na potęgę, checkpointy są porozmieszczane bardzo daleko od siebie… W co ja się wpakowałam? Nadszedł weekend z WGW, więc zrobiłam sobie dwa tygodnie przerwy (bo jak pewnie wiecie, dostęp do konsoli mam tylko w weekendy – wszystko przez te studia!).

Wracam w piątek do domu, biorę pada, włączam grę na drugim koncie, zaczynam ją od nowa i jestem zauroczona. Dlaczego? Bo ta gra, na spokojnie, ma niesamowity urok, dobrą historię i wcale nie jest taka łatwa, jak się wszystkim może wydawać. Ale może zacznijmy od początku.

Oho, zaraz zacznie się zabawa.

Aragami to tytuł stworzony przez hiszpańskie studio Lince Works, które postawiło sobie za zadanie stworzyć dobrą skradankę, owiniętą poprawną historią, z ciekawą mechaniką. Główny bohater – Aragami – posiada umiejętność władaniem mocą cienia. Brzmi ciekawie? I mogę powiedzieć Wam z czystym sumieniem, że gra dostarczyła mi około 20 godzin świetnej rozgrywki na poziomie. Historia jest opowiadana stopniowo, ponieważ na początku nie mamy za dużo informacji o przeszłości głównych bohaterów, ani o siłach, z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć.

Przeciwnicy są rozmieszczeni w stałych miejscach, mają wytyczone ścieżki, po których mogą (muszą) się poruszać. Gra ma tylko jeden poziom trudności i na pierwszy rzut oka może wydawać się on wygórowany, jednak im dalej w las, tym będzie łatwiej, bo trzeba się po prostu przyzwyczaić do mechaniki. Swoją postać możesz rozwijać, dzięki drzewku umiejętności, które bardzo przydaje się przy platynowaniu i przechodzeniu gry w “mądry” sposób. Możesz na przykład wykupić skilla, który pozwoli Ci na ukrywanie ciał, czy przywoływanie potwora, który dosłownie wciągnie przeciwników w otchłań, lub wykorzystanie peleryny, aby zniknąć na kilka sekund.

Grafika jak grafika, nie jest ona istotnym elementem gry. Dużo można tu wybaczyć, ale nie spadki płynności, które występują bardzo często, a kolejne patche niestety niczego nie poprawiają. Jest to szczególnie uciążliwe, gdy następują elementy zręcznościowe i liczą się sekundy w podjętych decyzjach. Mimo wszystko mam nadzieję, że twórcy to niedługo poprawią.

Grę można ukończyć na trzy sposoby – eliminując przeciwników, po cichu – bez wzbudzania żadnej uwagi i oczywiście w sposób mieszany. Ja za pierwszym razem chciałam tylko przebrnąć przez wszystkie 13 rozdziałów, by w końcu zobaczyć jak gra jest fajnie zaprojektowana do cichego wykonywania misji, bez zabicia kogokolowiek. Wszystkie lokacje nie są jakiś ogromnych rozmiarów, jednak istnieją systemy korytarzy, dziur, które możemy wykorzystać do sprytnego przejścia. Tutaj plus dla twórców, za stworzenie kilku dróg dojścia do celu.

Pozbawić życia czy zostawić w spokoju? Ot pytanie!

Ze swojej strony bardzo polecam, gra aktualnie kosztuje 80 złotych w PSS, więc za tyle godzin i taką jakość rozgrywki jest to naprawdę korzystna propozycja. Gra ma niesamowity urok, gdy przechodzi ją się po cichu. Bardzo przykry jest fakt, że przeszła ona bez większego echa, ale mam nadzieję, że ta opinia przekona chociaż kilku z Was, by sięgnąć po ten tytuł. Naprawdę warto. Platyna nie należy do najłatwiejszych, jeżeli próbujecie ją zdobyć bez poradnika, ale… od czego macie mnie, prawda? 😉 Pady w dłoń i po platynę!

PLUSY:

  • mechanika,
  • historia,
  • tryb co-op,
  • ciche przejścia dodają uroku,
  • masz ochotę czasami wyrzucić pada przez okno,
  • dostarcza naprawdę dużo frajdy,

MINUSY:

  • graficznie nie powala, ale i nie razi po oczach,
  • spadki płynności,
  • złe wyważenie poziomu trudności na początku gry.