Marvel’s Avengers – Opinia

4/5

Marvel’s Avengers to co-operacyjna gra-usługa w znanym i ogólnie lubianym komiksowym uniwersum. Stworzona przy współpracy studiów Crystal Dynamics oraz Eidos Montreal, a wydana przez Square-Enix. Wcielamy się w kultowych superbohaterów i samotnie z botami, bądź w towarzystwie znajomych, walczymy licznymi siłami przeciwnika. Po zakończeniu bety pojawiło się wiele głosów narzekań na tę produkcję, jednak już tu na wstępie przyznam, że Avengers w pełnej wersji prezentuje się naprawdę znacznie lepiej.

W przypadku takiego projektu gry raczej trudno oczekiwać solidnego trybu fabularnego, ale Avengers w tym aspekcie bardzo pozytywnie zaskakuje. Byłbym skłonny nawet zaryzykować stwierdzenie, iż tryb story sam w sobie byłby całkiem spoko grą na te 10-12 godzin. W nim najbardziej widać serce jakie twórcy włożyli w swoje dzieło. Mógłby z tego być naprawdę solidny film lub komiks. Historia opowiada o rozpadzie znanego nam składu mścicieli i jego ponownym zjednoczeniu. Rzecz opiera się o incydent z terrigenem, który spowodował katastrofę i pojawienie się tak zwanych inhumans. Są to ludzie obdarzeni mocami na skutek kontaktu z wspomnianym materiałem. Wszystko to prowadzi do rozpadu grupy bohaterów i pojawieniu się podejrzanej korporacji AIM, która pod pretekstem pomocy poszkodowanym zyskuje coraz yo większą władze. Główną bohaterką jest Kamala Khan znana fanom komiksów jako Ms. Marvel. Można rzec, że jest to stosunkowo nowa postać jeśli chodzi o ogólną rozpoznawalność, ale świetnie się sprawdza w roli tej postaci składającej drużynę do kupy. Nie brakuje tu widowiskowych akcji czy scen, w których może się zakręcić łezka w oku. I powiem jeszcze, że fabuła ma bardzo satysfakcjonujący i epicki finał z kultowymi scenkami po napisach zwiastującymi ciekawą przyszłość.

Na premierę gracze dostali sześć grywalnych postaci: Ms. Marvel, Hulka, Iron Mana, Czarną Wdowę, Thora oraz Kapitana Amerykę. I trzeba przyznać, że udało się nie tylko zapewnić zupełnie inny feeling gry każdym z bohaterów, ale też i nakreślić im odpowiednie charaktery. Co warto nadmienić – nie są to wzorce znane nam z filmowego uniwersum MCU. Tu bazujemy bardziej na komiksach. Podczas samej gry bardzo przyjemnie śledzi się interakcje między współtowarzyszami. Kamala jako świeżak ma mnóstwo uroku w swoim zafascynowaniu Avengersami i byciu prawdziwą fangirl. Iron Man ma swój cięty język i specyficzny humor. A taki Thor cudownie wypowiada swoje kwestie w oparciu o mocno archaiczne zwroty.

Jeśli chodzi o przeciwników to niestety nie jest tuż tak kolorowo. Można ponarzekać, że w zasadzie ścieramy się z cały czas podobnymi przeciwnikami, acz jeśli chodzi o korporację AIM, to jest to jej cecha charakterystyczna. W komiksach też się z nich śmieją, że nie potrafi tam ich nikt odróżnić. Niemniej osobiście uważam, że i tak jest dość przyzwoita liczba bazowych typów wrogów. Od żołnierzy wyposażonych w różną bron palną po jednostki mechaniczne, a na dziwnych hybrydach obdarzonych mocami kończąc. Nie mogę jednak już być tak wyrozumiały jeśli chodzi o bossów, bo tych jednak brakuje. Raptem trafi się nam Abomination, Taskmaster oraz finałowy boss plus można też doliczyć samolot oraz wielkiego mecha AIM. To jednak trochę mało jeśli chodzi o tak bogate uniwersum. Można było choć oczekiwać jakiegoś jednego dużego złoczyńcy na każdą z dostępnych postaci.

Skoro było o wrogach, to trzeba i wspomnieć o sposobach ich eliminacji. W tej kwestii widać bardzo duży progres względem bety. Jak na typowo kooperacyjną nawalankę mamy tu naprawdę przemyślany i głęboki system. Na początku trzeba wspomnieć o tym, że każdą z postaci walczy się zupełnie inaczej. Kamala świetnie radzi sobie w starciu z grupami wrogów, bo ma ogromy zasięgi i trafia kilku na raz. Hulk napierdziela we wszystko, prawie nie zważając na obrażenie z uwagi na leczące możliwości gniewu. Iron Man świetnie sprawdza się w walce z dystansu, korzystając z repulsorów, laserów i rakiet. Wdowa mocno opiera się na wykonywaniu uników i szybkich aataków, dzięki czemu buduje swój specjalny pasek i atakuje jeszcze skuteczniej. Thor wykorzystuje moc błyskawic, zwiększając siłę swoich ataków. A Kapitan świetnie sprawdza się zarówno w zwarciu, jak i rzucając tarczą w przeciwników.

Znajdą się marudzący gracze, że słabo się walczy w Marvel’s Avengers, ale odnoszę wrażenie, że przechodzili oni całą grę nawalając tylko w kwadrat i trójkąt. System jest naprawdę złożony na miarę gry RPG. Oprócz podstawowych umiejętności odnoszących się do konkretnej postaci mamy jeszcze specjalności oraz mistrzostwa, które umożliwiają już kreowanie konkretnych buildów. Przykładowo możemy tak dobrać perki, by nasz Kapitan bardzo mocno rzucał tarczą jednocześnie ładując przy tym specjalne moce czy generując pakiety leczące. A jeśli dodamy jeszcze do tego ulepszanie wyposażenia dodatkowo pogłębimy nastawienie na konkretny typ walki. Same ataki mogą też mieć dzięki tym ulepszeniom specjalne bonusy w stylu obrażeń od danych żywiołów czy możliwości chwilowego zmniejszenia przeciwników w stylu Ant-mana. To wszystko razem tworzy naprawdę efektowny i widowiskowy miks ku rozkładaniu wrogów na łopatki.

Większość zadań kieruje nas to znanych z tego typu gier otwartych lokacji wypełnionych różnymi aktywnościami. Oprócz danych celów misji znajdują się też dodatkowe aktywności jak znajdowanie skrzyń z zasobami czy odbijanie więźniów. Podczas gry jednocześnie możemy też realizować cele zlecone nam przez frakcje Inhumans oraz SHIELD, co warto robić dla solidnych nagród. Są też karty wyzwań dla każdego z bohaterów. Wykonując te codziennie i cotygodniowo generowane wyzwania zdobywamy punkty odblokowujące kolejne nagrody. W tym zwiedzaniu lokacji podczas misji jest jednak pewien irytujący mankament jeśli gramy z botami. Część skrzyń czy więźniów jest zamknięta w specyficznych środowiskowych zagadkach. I niektóre z nich wymagają użycia konkretnej postaci. Przykładowo drzwi do hakowania otworzy tylko Czarna Wdowa. Uszkodzoną bramę zniszczą tylko postacie posiadający potężny atak jak Thor czy Hulk. I tu pojawia się problem, bo jak gramy sobie Kapitanem to tego nie otworzymy nawet jeśli w naszej drużynie jest odpowiednia postać. Przydałaby się tu jakaś prosta mechanika rozkazów. Wystarczy, że byśmy tam podeszli i poprosili komputerowego towarzysza o wykonanie akcji. A swoją drogą rozkazy w stylu “zaczekajcie tutaj”, czy “atakujcie tego typa” też okazałyby się bardzo przydatne.

Graficznie gra prezentuje się całkiem dobrze. Modele postaci są wykonane porządnie, a tło generalnie też nie pozostawia negatywnego odczucia. Rozmachem wizualnym to nie powala, ale nie ma też na co narzekać. Gra otrzymała pełną polską lokalizację, którą jako osoba zainteresowana dubbingem postanowiłem sprawdzić. I powiem, że wyszedł w porządku. Szczególnie cieszą polskie głosy Kapitana oraz Thora, gdyż użyczyli ich ci sami aktorzy, którzy dubbingują tych bohaterów w filmach MCU. Są jednak też i problemy, bo trafiają się z jakiegoś powodu też nieprzetłumaczone kwestie. Zarówno w samym wątku fabularnym, jak i przy tekstach przeciwników rzucanych podczas walki.

Pisząc o Marvel’s Avengers nie sposób nie wspomnieć o problemach natury technicznej, bo tych niestety nie brakuje. Gra lubi gubić klatki. Szczególnie przy grubszych akcjach jest to widoczne, ale zdarzało mi się to też kilka razy podczas przerywników filmowych. Kolejna sprawa to bugi. Raz przeciwnik wpadł mi pod mapę i musiałem się kręcić po lokacji czekając, aż się wydostanie, bo jego ubicie było wymagane przy przejść misję. Jeden z kostiumów Kapitana Ameryki sprawiał, że przy zbliżeniu na twarz dosłownie gały wychodziły mu z orbit. Raz gra mi się wysypała, ale słyszałem, że to się innym trafiało częściej. Są też czasami zapewne wynikające z płynności problemy z wykonaniem uników, że mimo poprawnego wykonania manewru i tak oberwiemy. Bywa to denerwujące, ale liczę, że z czasem stanie się to rzadziej występujące.

No i wspomnę jeszcze o trofeach. Z obecnych wrażeń mogę stwierdzić, iż Marvel’s Avengers nie dostało trudnego zestawu pucharków, acz będzie trzeba platynie poświęcić dość dużo czasu. Osiągnięcie pojedynczym bohaterem 150 poziomu mocy, czy zdobycie łącznie 250 poziomów na całej liście bohaterów szybko nie poleci. W obecnej wersji nie brakuje też błędów związanej z częścią trofeów. A pucharek za ukończenie 15 sektorów złoczyńcy jest zepsuty nadal i jeszcze nikomu nie wpadł. Ale to nie pierwsza i zapewne nie ostatnia gra, gdzie premierowo kilka trofeów nie wpada jak należy. Z kolejnymi aktualizacjami zostanie to najpewniej załatane. Swoją drogą mam też nadzieję, że wraz z ogłoszonymi kolejnymi postaciami mającymi trafić do gry twórcy pokuszą się też o zestaw kolejnych pucharków z nimi związany. To zawsze jest fajna motywacja do powrotu do gry.

Ogólnie mogę napisać, że Marvel’s Avengers zaskoczył mnie pozytywnie. A nie ukrywam, że byłem bardzo nakręcony na tę produkcję z uwagi na lubiane przeze mnie uniwersum Marvela. Kupiłem edycje kolekcjonerską i obawiałem się, że mogę potem żałować tego wydatku. Jednak na szczęście twórcy dowieźli grę, przy której bawię się naprawdę świetnie. Wątek fabularny miał w sobie wiele serca i okazał się ciekawszy niż się spodziewałem. Do tego muszę dorzucić wyrazy uznania za ogarniecie tak zróżnicowanego feelingu każdej z postaci. Pozytywnie też wygląda ogólny model gry, gdzie mamy mnóstwo rzeczy do odblokowania. Nie wspomniałem też o mikropłatnościach, bo te wbrew obawom okazały się zupełnie nieinwazyjne. Można kupić jakieś kostiumy czy inne wizualne pierdołki, ale w żaden sposób nie sprawia to, że gracz grający bez tego może poczuć, że coś traci. Tak więc oto mogę spokojnie polecić Avengers. Dla fanów Marvela tytuł wręcz obowiązkowy, a dla pozostałych i tak warty sprawdzenia.

Grę Marvel's Avengers udostępnił wydawca.
OCENA KOŃCOWA

NAZWA GRY: Marvel's Avengers

OPIS GRY : Kooperacyjna gra-usługa w uniwersum Marvela. Stworzona przy współpracy studiów Crystal Dynamics oraz Eidos Montreal, a wydana przez Square-Enix. Wcielamy się w kultowych superbohaterów i samotnie z botami, bądź w towarzystwie znajomych walczymy z licznymi siłami przeciwnika.

AUTOR: Tomasz Krajewski

OCENA
4
Sending
OCENA UŻYTKOWNIKÓW
4.25 (4 votes)

PODSUMOWANIE:

Ja byłem z tych graczy, którzy uznali wersję beta za spoko. Pełne wydanie gry jednak okazało się znacznie lepsze niż się spodziewałem. Gra ma swoje problemy, tego nie da się niestety jej odmówić. Niemniej cały projekt wypadł bardzo dobrze. Widać tu serce z jakim twórcy zabrali się do pracy. Pod płaszczykiem zwykłej kooperacyjnej nawalanki kryje się naprawdę przemyślany system. A jest to dopiero początek drogi, jaką obiera Avengers. Wraz z kolejnymi aktualizacjami i poszerzeniem contentu – może być jeszcze lepiej.

ZALETY

  • bardzo przyjemna kampania fabularna sensownej długości,
  • różnorodny feeling gry przy każdej z dostępnych postaci,
  • przemyślany, widowiskowy i rozbudowany system walki,
  • masa smaczków dla fanów Mavrela,
  • nieinwazyjne mikropłatności,
  • pozwala każdy content kończyć wedle uznania samemu, bądź w towarzystwie żywych graczy.

WADY

  • zauważalne problemy techniczne związane z optymalizacją,
  • trochę za mało bossów w endgame,
  • brak możliwości wydawania prostych rozkazów komputerowym towarzyszom,
  • po ukończeniu wszystkich głównych zadań z listy powtarzalność zaczyna się mocno wkradać.