Rodzina Addamsów – wydanie Blu-ray – Opinia

  • FILM
  • WYDANIE

Do nowej animacji Rodziny Adamsów podchodziłam sceptycznie. Dotychczasowe filmy niespecjalnie mnie zachwyciły. Pojawiła się kolejna odsłona demonicznej rodzinki – mówię sobie – dam animacji szanse. Jednak żałuję – był to chyba najgorszy seans odkąd obejrzałam w bólach i konwulsjach ostatnie Power Rangers. Rodzina Addamsów to film bardzo nieudany. Patrzę w obsadę dubbingową (oryginalną) – i naprawdę nie wiem co skłoniło Charlize Theron czy Oscara Isaaca, by brać udział w takim przedsięwzięciu. Wyszedł moim skromnym zdaniem koszmarny zlepek nieudanych scen, infantylnej fabuły i przaśnego humoru. Sama animacja wizualnie również mnie nie zachwyciła (ok, zawiesiłam oko na scenie z mostem pająków, ale reszta – bez szału). Nie przepadam za takim rodzajem kreski i takim typem animacji.

Mam wrażenie, że film robiono na szybko, po taniości, bez pomysłu. Animacje japońskie mimo (celowej) niedoskonałości kreski, powiedziałabym specyficznego wyrazu na ekranie – potrafią zbudować niezwykły klimat. Tutaj nie ma nic na obronę – jest po prostu zwyczajnie poprawnie, żeby nie powiedzieć – beznadziejnie (jak na 2019 rok). Co z tego, że postaci na ekranie są zabawne i da się je polubić. Ale niestety – bohaterów znamy od lat, pozostają niezmienni, zdążyliśmy się do nich przyzwyczaić, więc próżno doszukiwać się jakiejś oryginalności w najnowszym filmie.

Twórcy postawili na sentyment i to jest jedynie jeden powód – dla którego poświęciłam się i obejrzałam tego animacyjnego gniota. Nie wiem jednak po co taka kontynuacja powstała. Ani fabuła, ani akcja mnie nie porwała. Szczerze to fabuły w filmie nie ma kompletnie żadnej. Humoru jak na lekarstwo – kilka razy pojawił się uśmiech w kąciku ust, ale najczęściej to z zażenowania. Jest to typowo odgrzany kotlet, wtórny, infantylny, banalnie zrealizowany. Postaci zostały aż nadto przerysowane (czyt. Morticia), dubbing trochę przesadzony (ohhh Panie Boberek), fabuła (właściwie jej zarys) ciągnie się jak flaki z olejem, akcja – kilka latających sztyletów i latające kule to nie wojna z Mordorem i do tego OKROPNY PRZERYSOWANY, TYPOWO AMERYKAŃSKI czarny charakter. Rodzina Adamsów dotychczas nas bawiła bo było to kiedyś coś innowacyjnego, coś strasznego, taki lekki horrorek dla dzieci. Dla dzisiejszych dzieciaków jednak bardziej „straszny” i interesujący będzie chyba Kojot i Struś Pędziwiatr – tam przynajmniej była akcja i to szybka :).

Jedyną dobrą stroną filmu jest dubbing (ten oryginalny i polski). Jednak same dialogi nie wystarczą, by udźwignąć cherlawą fabułę. Jednak minusem dubbingu – nie wierzę, że to mówię – był Jarosław Boberek. Aktor dubbingowy wszechstronny, ale jego Gomez to kropka w kropkę „Król Julian”. Bywały animacje, czy nawet gry – gdzie aktor tak wczuwał w rolę, że czasem nie domyśliłam się, że to Pan Boberek. Tutaj niestety od razu kuło mnie w uszy, że słyszę Króla Lemurów, a widzę głowę rodziny Adamsów. Okropnie mnie to drażniło i potęgowało i tak już fatalny odbiór filmu. Do tego dorzucę kiepsko zrealizowany dźwięk – miałam problem ze zrozumieniem niektórych tekstów naszych potwornickich bohaterów.

Film najzwyczajniej mnie niemiłosiernie wynudził, a oglądałam animację etapowo i z przerwami. Nic, kompletnie nic nie przykuło mojej uwagi. To nie jest poziom Disneya czy Pixara. Pierwszy raz obejrzałam animację (a oglądałam ich setki) – która po prostu wybitnie nie przypadła mi do gustu. Polecę jednak film wiernym fanom Rodziny Adamsów – by sami mogli wyrobić swoją opinię o filmie. Przez okres pandemii, mając trochę czasu – nadrobiłam w miarę możliwości zaległe animacje. Dziwi mnie, że niektóre studia nie korzystają z wzorców serwowanych nam przez np. Disneya. Myślę, że animacje wyprodukowane przez inne studia zyskałyby na jakości. Nie mówię tu o kopiowaniu pomysłów, a jedynie o dążeniu do produkcji animacji jakościowo, fabularnie poprawnych. Wypuszczanie takiego gniota po prostu nie można tłumaczyć niczym innym niż chęcią zysku – tj. wydarcia pieniędzy z rąk wiernych fanów serii oraz rodziców. Są aluzje do konsumpcjonizmu, ślepego podążania za trendami i życia na pokaz, jest siła rodziny i potrzeba akceptacji inności, oryginalności. Ale są to wartości wałkowane wielokrotnie w każdej niemal animacji dla dzieci. Przekaz filmu – zgodzę się – ładny, ale odtwórczy i powielony do granic możliwości. Rodzina Addamsów jest po prostu wybitnie słaba i nie mam nic na swoją obronę. Ciężko wychwycić cokolwiek pozytywnego. Obejrzyjcie film, przeżyjcie ten horror razem ze mną.

 

WYDANIE PUDEŁKOWE:

Jest Filmostrada, więc jest i slipcover! Jedyna pozytywna rzecz w opisywanym filmie, to jego wydanie, które pod względem technicznym jest zadowalające. Dźwięk DTS-HD MA 7.1 to miód dla uszu, ale już polski dubbing mam wrażenie jest bardzo kiepsko wykonany – czasami nie da się zrozumieć tekstów. Mimo iż nie należę do fanów samej kreski, jakość obrazu i jego szczegółowość jest wręcz fantastyczna. Bardzo mnie cieszy, że animacje dostają dopieszczone polskie wydania – tak trzymać! Jak widzicie na poniższych fotkach, slipcover pokrywa się 1:1 z okładką pudełka. Z przodu widnieją nasi bohaterowie, tytuł filmu i krótkie zdanie. Bok jest skromny, ale wyróżnia się na półce. Z tyłu standardowa specyfikacja, opis fabuły i grafika z połączonymi członkami rodzinki.

Mam wrażenie, że jaki film, taka jakość dodatków, więc tutaj niestety szału nie ma. Na krążku znajdziemy kilka usuniętych scen, które praktycznie nic nie wniosą do naszego życia. Oprócz tego możecie prześledzić krótki materiał odnośnie tworzenia samej animacji i obejrzeć dwa dedykowane filmowi teledyski. A jak bardzo Wam się nudzi, to możecie zagrać w kalambury z Rączką.

 

SPECYFIKACJA WYDANIA “RODZINA ADDAMSÓW”:

Czas trwania: 87 minut
Obraz: 1080 High Definition ; 1.85:1 ; 16×9
Dźwięk:

DTS-HD MA 7.1: angielski, czeski

DTS 5.1: chorwacki, słowacki, słoweński, polski (dubbing), rumuński, węgierski

Napisy angielskie, chorwackie, czeskie, słoweńskie, polskie, rumuńskie, węgierski
Menu: j. angielski
EAN: 5902115610387
Dystrybucja: Filmostrada

 

LISTA DODATKÓW:

  • Deleted and extended scenes – 00:06:14 – Kilka usuniętych scen.
    • Joan of Arc
    • The traunt officer
    • Pugsley bee bears
    • Assimilatte
  • Charades with thing – 00:03:32 – Zagraj w kalambury!
  • Life of a scene – 00:03:22 – Etapy tworzenia animacji.
  • Welcome to the family – 00:06:03 – Poznajcie historię rodziny Addams.
  • Addams family throwback – 00:01:05 – Od komiksu po animację.
  • “Haunted heart” lyric video – 00:02:50 – Teledysk piosenki Christiny Aguilery.
  • “My family” lyric video – 00:01:05 Kolejne lyric video.