Battlefield 1 – Opinia

Kolejny rok, kolejna walka między Battlefieldem i Call of Duty. W tym miesiącu miałam przyjemność opracować dla Was Battlefield 1, który, nie tyle mnie pozytywnie zaskoczył, co sprostał moim oczekiwaniom. Wreszcie zaserwowano nam FPSa, który opowiada ciekawą historię, jest okropnie (w dobrym tego słowa znaczeniu) grywalny i przede wszystkim daje tyle funu, że może Wam starczyć na długie miesiące.

Wydawać by się mogło z BF stoi głównie trybem wieloosobowym. Nic bardziej mylnego. Twórcy przedstawili nam 5 różnych postaci, które przeżywają wojnę na swój własny sposób. Mamy tutaj pilota, kierowcę czołgu i… nie będę Wam zdradzać wszystkiego. Nie jest to może fabuła najwyższych lotów, ale potrafi wciągnąć gracza na te 6 krótkich godzin. Tak, bo tyle właśnie mniej więcej trwa całość trybu dla pojedynczego gracza. Oczywiście dodano wyzwania i znajdźki, ale wiadomo – nie każdy lubi się w to bawić. Ale my lubimy, prawda? 😉

Nie można nie wspomnieć o kapitalnej oprawie graficznej, którą widzicie na załączonych screenach. Misja, w którą wcielamy się w pilota, zapiera dech w piersiach. Coś pięknego. Gra świateł to istne mistrzostwo w wykonaniu twórców. Oczywiście patrząc na twarze żołnierzy można wywnioskować, że nie różnią się one znacząco od grafiki z PS2, ale kto by się tam tak szczegółowo przyglądał.

Oprócz zwykłego bycia żołnierzem piechoty, mamy możliwość poruszania się czołgiem.

Jeżeli chodzi o multi… Dodano tryb “Operacji”, które rozgrywają się na 4 mapach (z czego i tak jedna jest najbardziej oblegana przez normalnych graczy, a na jednej roi się od samych snajperów). Sama operacja polega na podbiciu lub też obronie danego terytorium. Jedna runda trwa mniej więcej 20-30 minut, a im dłużej gramy, tym więcej frajdy nam to daje. Mapy są nieco zmodyfikowane względem singla, posiadają tyle miejsc, w których rozgrywają się bitwy, że pozostaje nam tylko wybrać, w który kocioł chcemy wejść. Do dyspozycji są myśliwce, czołgi oraz konie – co dodaje dużo dynamiki.

Jeżeli chodzi o stronę techniczną multi – ani razu nie wyrzuciło mnie z serweru, szukanie pokoju trwa do 20 sekund maks, tylko raz zdarzyło mi się, że zostałam dołączona do misji, która już się zakończyła, przez co gra się zacięła i nie wiedziała co dalej robić. Zdarzają się sporadyczne wpady pod mapę i niestety jak się raz wejdzie, to trzeba wyjść z gry, ponieważ przy każdym następnym respawnie będziemy pod mapą.

To co mnie trochę zasmuciło to brak wyraźnego progresu postaci. Bronie na dalszych levelach klas są często znacznie gorsze niż te podstawowe, co więcej mamy skinny dla już posiadanych broni, które nie wnoszą zbyt wiele plusów do życia wojennego. Także osoba będąca na 25 levelu ma takie same szanse na przeżyci jak ta na 1. Może to dobrze, a może nie, zależy od punktu siedzenia.

Fun fact – za zdobywanie kolejnych terytoriów i korzystanie z umiejętności klas, dostajesz więcej XP niż za zabijanie przeciwników. Dlatego w tym multi jest silne nastawienie na pracę zespołową, co mnie bardzo cieszy. Można zauważyć trend chodzenia w grupach nawet przez randomów, co zdecydowanie podnosi poziom tego trybu.

Uwielbiam FPSy, a przede wszystkim to, jakie stanowią wyzwanie na najwyższych poziomach trudności. Każdy kto grał w Killzone’a 2 na Elite wie o co mi chodzi. Ta satysfakcja na napisach końcowych… 😉 Battlefield co prawda posiada wysoki poziom trudności, jednak nie pamiętam, żebym z jakąkolwiek misją miała problem. Przeciwnicy są dosyć głupi, latają w lewo i prawo bez większego sensu, jedynie czołgi oraz wrogie samoloty mogą sprawić trochę problemu. Ale i to się da obejść, ponieważ jeżeli staniemy w dalekiej odległości od przeciwnika to nie będzie nas wykrywał, albo możemy jechać rogiem mapy, nie wzbudzając przy tym żadnego zainteresowania.

Łowcy! Każdy z Was powinien posiadać platynę w tej grze. Dlaczego? Bo to czysta zabawa, a platyna będzie ukłonem w stronę twórców, którzy odwalili kawał świetnej roboty. Życzyłabym sobie, i nie tylko ja, żeby FPSy szły w takim kierunku – bardziej przyziemne, ludzkie historie, które bazują na emocjach i są bardzo dobrze napisane, przez co nie pozwalają na odejście od telewizora. 100% jest bardzo proste, dlatego polecam wyciągnąć z tej gry ile się da, naprawdę warto. Pady w dłoń i do dzieła!

PLUSY:

  • nareszcie dobra fabuła,
  • ten klimat!
  • wciągający tryb multi – operacje,
  • oprawa graficzna potrafi zadziwić,
  • przyzwoity dubbing,
  • ciekawostki wojenne w postaci kodeksów,

MINUSY:

  • mało wybór broni w trybie multiplayer,
  • system skradania kuleje na wyższym poziomie trudności,
  • misja z ciężkozbrojnym żołnierzem,
  • niewymagający przeciwnicy nawet na najwyższym poziomie trudności,
  • brak wyraźnego progresu postaci w multiplayerze,

Kategorie

W PRZYGOTOWANIU