Anno 117 Pax Romana
Dziś zabiorę Was w podróż… ale to nie będzie zwykła podróż. Tym razem przeniesiemy się do starożytnego Rzymu czyli świata potęgi, marmuru i ambicji. Zwiedzimy wspaniałe miasta… o ile najpierw sami je zbudujemy.
Poniżej lista naszych recenzji.
Dziś zabiorę Was w podróż… ale to nie będzie zwykła podróż. Tym razem przeniesiemy się do starożytnego Rzymu czyli świata potęgi, marmuru i ambicji. Zwiedzimy wspaniałe miasta… o ile najpierw sami je zbudujemy.
Można powiedzieć, że polskie studio Techland wyspecjalizowało się w grach akcji o zombie w roli głównej. Choć zaczynali od Call of Juarez, to dopiero Dead Island i później pierwsza część Dying Light wyniosły ich do światowej czołówki. Co więcej, pierwsze Dying Light do dziś cieszy się wsparciem.
Z remake’ami klasyków kina wiecznie są problemy. Zrobisz zbyt podobny do oryginału? Nuda i wtórny. Zbyt inny? E, oryginał lepszy i w ogóle co to jest, nawydziwiali bez sensu. Rzadko kiedy trafia się taki, żeby wszyscy byli zadowoleni. Zapraszam do mojej recenzji filmu „Uciekinier”! „The Running Man” też raczej podzieli publiczność.
Logitech od wielu lat cieszy się uznaniem wśród użytkowników profesjonalnych myszy komputerowych, a seria MX Master jest tego najlepszym przykładem. Model MX Master 4 (w moim przypadku wersja pod Maca) to najnowsza odsłona tej linii, dedykowana ludziom, którzy oczekują wysokiej ergonomii, wygody oraz rozbudowanych funkcji wspierających efektywność pracy.
Taśmociąg w fabryce PlayWay wypuszcza na świat kolejny produkt, tym razem jest to Symulator Złomiarza. Za grę odpowiada polskie studio Rebelia Games, które rozwija ją na PC już od dobrych kilku lat.
Uniwersum Aliena jest bardzo bliskie mojemu serduszku i ma tam swoje specjalne miejsce. Niestety ostatnie dzieła filmowe i serialowe pozostawiają pewien niedosyt, więc cała nadzieja w giereczkach. Tutaj sytuacja nie wygląda już tak źle (o Colonial Marines nie wspominamy).
„Dom pełen dynamitu” to najnowszy film Kathryn Bigelow, jednej z najbardziej cenionych reżyserek współczesnego kina akcji i dramatów wojennych. Od 24 października 2025 roku jej najnowsza produkcja dostępna jest do obejrzenia w ofercie abonamentowej Netflixa.
Kiedyś uwielbiałem slashery. To zawsze miało stanowić jakąś dziecięcą fantazję o byciu bohaterem wyrzynającym potwory. Nie ważne, czy byłeś ninją, rycerzem, czy Bogiem wojny, o dopaminę było tam łatwo. Z biegiem lat ta fantazja jednak umarła. Została brutalnie sponiewierana i zakopana przez studio From Software, które pokazało, że bycie rycerzem może być czymś więcej.
Gdy po raz pierwszy Electronic Arts poinformowało o pracach i planowanej dacie premiery “Battlefield 6”, ledwie wzruszyłem ramionami, nie mając żadnych oczekiwań. Poprzednia odsłona zniechęciła mnie do siebie tak bardzo, że cała seria stała mi się dość obojętna.
Z serią Silent Hill jestem praktycznie od początku. Pamiętam jej debiut, kolejne premiery, a do wagonika wskoczyłem przy poszukującym żony Jamesie, co rozkochało mnie na dobre. Byłem tym dzieciakiem, który na tyle wkręcił się w lore, że wczytywał się we wszystkie materiały i rozkminki z tym związane.
EA FC 26 według zapowiedzi twórców miała być przełomową odsłoną serii, a cała kampania reklamowa oparta była na wsłuchiwaniu się w oczekiwania graczy. Trudno się temu dziwić. Zeszłoroczna gra była jedną z najgorszych na przestrzeni ostatnich lat. Sam porzuciłem ją bez żalu po nieco ponad miesiącu.
Ghost of Yotei to pierwsza gra Sucker Punch na obecną generację, więc naturalnie oczekiwania z nią związane są spore. Już od początkowych zapowiedzi gra jasno dawała do zrozumienia, że nie będzie wymyślać koła na nowo, a kontynuować znaną formułę poprzednika.