Just Dance 2019 – Opinia
Soulslike? Chętnie. Mordobicia? Dawajcie! Niemożliwe platformówki? Chętnie splatynuje! Ale to… To mnie chyba przerosło. Zrobiłem kilka podejść – z żałosnym z mojej strony skutkiem.
Poniżej lista naszych recenzji.
Soulslike? Chętnie. Mordobicia? Dawajcie! Niemożliwe platformówki? Chętnie splatynuje! Ale to… To mnie chyba przerosło. Zrobiłem kilka podejść – z żałosnym z mojej strony skutkiem.
To nie tak miało wyglądać. Chciałem mieć swoje poletko, mały traktorek, psa i dom. Wstawać rano, nabierać w płuca świeży zapach obornika i z kawałkiem słomy w zębach przechadzać się przez swoje ziemie. Tymczasem muszę ogarnąć kolejną dostawę kilkuset ton pszenicy, bo jej cena właśnie drastycznie wzrosła.
Dawno nie miałam tak rozdartych myśli, pisząc dla Was opinie gry. Dzisiaj na celowniku produkcja Hello Games, które postawiło przed sobą trudne zadanie – stworzenie gry, która się nie kończy. No Man’s Sky intrygowało od pierwszego zwiastuna, a im bliżej premiery, tym mniej graczy było zainteresowanych. Pograłam w to może z czterdzieści godzin.
W momencie, gdy czytacie poniższą opinię pewnie już macie wyrobione zdanie na temat najnowszego „dzieła” studia Bethesda. Nie ma co ukrywać, że gra narobiła sporo szumu wokół siebie, niestety nie takiego, jakiego chcieliby jej twórcy. Od momentu jej zapowiedzi na E3 coś niedobrego wisiało w powietrzu.
Jak co roku wydawcy walczą o nasze portfele, szczególnie w okresie świątecznym. W grach z gatunku FPS zawsze mamy starcie Electronic Arts kontra Activision. Obie firmy dostarczają nam co roku co raz to inne kontrowersje, a na tym polu walki zawsze króluje EA z ich nieszablonowymi pomysłami i też nie inaczej jest tym razem.
Tetris Effect to kolejna odsłona Tetrisa, najlepiej sprzedającej się gry wideo w historii. Od oryginalnego wydania w 1984 roku Tetris doczekał się dziesiątek różnych odsłon na bodajże wszystkie możliwe systemy i sprzedał się w liczbie 170 milionów egzemplarzy.
W 1997 roku do kin trafił film Cube. Wydaje mi się, że obejrzałem go kilka lat później i nie widziałem go od tego czasu, lecz pamiętam, że zrobił na mnie duże wrażenie swoim pomysłem.
Na GRIPa czekałem już jakiś czas, chociaż nie ukrywam że zdarzyło mi się zapomnieć o premierze. Gra wyszła z fazy Early Access i oficjalnie jest już dostępna jako finalny produkt. Nim w ogóle przejdziemy do opinii to warto wyjaśnić czym w ogóle GRIP jest.
Ostatnio chodzą za mną polskie produkcje, które zwracają moją uwagę swoimi zapowiedziami. Steel Rats jest już moim trzecim tytułem tworzonym przez rodaków, który miałem okazję ograć w tym roku. Tytuł zaintrygował mnie przede wszystkim swoim nietypowym gameplayem – otóż przez całą grę, poziom po poziomie pokonujemy hordy przeciwników na, ku mojej uciesze, motocyklu.
Większość gier PSVR rozwijana jest przez mało znane lub mniej doświadczone studia. Tradycyjne tytuły AAA lub sygnowane marką zasłużonego studia to mimo wszystko rzadkość. Szczególnie zaskakujące są przypadki, w których autorzy kojarzeni są z grami zupełnie innego rodzaju niż stworzony przez nich tytuł PSVR.
Zdarza się mówić, że są ludzie, którzy lubią na siłę utrudniać sobie życie. Sami robią sobie pod górkę, choć nikt od nich tego nie wymagał. Jedni mówią na nich wariaci. Dla mnie to często innowatorzy, którzy wbrew wszystkim trendom, starają się pchać branżę do przodu i wprowadzać powiew świeżości do gier.
Call of Cthulhu to najnowsza produkcja inspirowana prozą H.P. Lovecrafta. Nie jest to pierwsza możliwość zetknięcia się graczy z twórczością uznanego pisarza powieści grozy. Z wykreowanym światem bazującym na mitologii Cthulhu mieliśmy bowiem do czynienia w 2005 roku za sprawą produkcji Call of Cthulhu: Dark Corners of the Earth.