F1 2021 – Opinia

4/5

Od ostatniej odsłony F1 sporo się zmieniło. Nie tyle w samej grze co w studiu, które ją robi. Codemasters zostało przejęte przez Electronic Arts, przez co wielu graczy zaczęło się obawiać najgorszego, czyli wszędobylskich mikrotransakcji. Czy tak się stało i czy rzeczywiście jest się czym martwić? Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym mimo wszystko skupić się na samym F1 2021, bo zaszło tutaj kilka wartych uwagi zmian.

Gotowi do startu nowego sezonu?

Tryb fabularny to zdecydowanie najlepsza część tej odsłony.

Najważniejszą z nich jest zdecydowanie tryb Braking Point, który jest powiązaniem trybu fabularnego ze scenariuszami. Wcielamy się w rolę Aidena Jacksona, młokosa który awansował właśnie z Formuły 2 do Formuły 1. W wybranym zespole, przyjdzie nam jeździć z doświadczonym już w bojach Casperem Ackermanem. Już w trakcie pierwszego wyścigu dochodzi między nimi do bezpośredniej walki, co powoduje wiele problemów zarówno dla nich jak i dla zespołu. Oliwy do ognia dolewa Devon Butler, który ciągle wprowadza zamieszanie swoimi ploteczkami oraz intrygami. Cała fabuła ma miejsce w trakcie trwania sezonu 2020 i kończy się tak naprawdę w połowie… Odnoszę wrażenie, że tryb fabularny będzie kontynuowany w kolejnych częściach, bo praktycznie żaden z wątków nie został wyjaśniony. Struktura trybu BP jest oparta w głównej mierze na scenariuszach, czyli wpadamy na tor w środku wyścigu, gdy miejsce ma jakaś sytuacja (np. przebita opona, kolizja z innym bolidem, itd.), a cel otrzymujemy zaraz po objęciu sterów. Cele są różne, co dodaje tylko smaczku temu trybowi, bo nie wystarczy dojechać do mety na jak najwyższym miejscu, ale niekiedy trzeba zmieścić się w pierwszej 10 przed danym okrążeniem, albo dogonić naszego rywala, po czym włączy się cut-scenka z jakąś akcją. Od dawna tak dobrze nie bawiłem się w grze F1 i mocno trzymam kciuki, że będą rozwijać ten tryb, bo mimo wszystko przydałoby się więcej zróżnicowanych akcji (większość niestety to dogonienie kogoś) w zmiennych warunkach pogodowych. Dodatkowo, naszego akcje (poza tymi związanymi z celami) nie mają żadnego wpływu na przebieg fabuły. Byłoby miło dostać jakieś dodatkowe podziękowanie, albo wziąć udział w fecie, gdy zajęliśmy 1 miejsce, a tak to tylko dostajemy e-maila z gratulacjami od szefa zespołu. Zapomniałem dodać, że pomiędzy wyścigami przebywamy w swojej przyczepie, gdzie czytamy najświeższe wiadomości, albo odbieramy telefony. No właśnie, przez te telefony miałem PTSD z GTA IV, kiedy to kuzyn Roman chciał iść na kręgle… Ilość telefonów jest wręcz przytłaczająca, a czas ich trwania zdecydowanie za długi. Na szczęście nie trzeba ich odbierać i można to pominąć.

Czyżby Safety Car?

Możliwość rozegrania kampanii w coopie to super sprawa.

Obok trybu Braking Point, otrzymujemy kolejną nowość, jaką jest możliwość rozegrania sezonu w 2 osoby (niestety tylko po sieci). Możemy grać jako partnerzy w jednym zespole, gdzie założyciel gry zarządza całym zespołem, ulepszeniami czy sponsorami, tak jak to ma miejsce w trybie Mój Zespół lub też grać jako rywale w innych zespołach i toczyć zaciętą walkę na torze wśród zawodników AI. Obok tych dwóch nowych trybów, otrzymujemy to co już znamy czyli Mój Zespół, Kariera Kierowcy oraz reszta w postaci Prób Czasowych, Dzielonego Ekranu czy rzecz jasna trybu Wieloosobowego. Mój Zespół (zarówno solo jak i w 2 osoby) nie zmienił się praktycznie nic od zeszłej części. Znów możemy rozwijać fabryki, bolid, zatrudniać kierowców czy dobierać sponsorów. Kopia tego co dostaliśmy w zeszłym roku. Zmieniono co prawda wygląd paneli R&D bolidu, gdzie usunięto w końcu drzewko, a wprowadzono ładne kafelki z przedstawionym podzespołem, jednak zasada działania pozostała ta sama. Doszło również kilka dodatkowych opcji ułatwień, jak chociażby możliwość wyłączenia wywiadów prasowych czy zarządzania fabrykami bądź bolidem, dzięki czemu można skupić się tylko i wyłącznie na jeździe i zdobywaniu punktów dla zespołu, za co duży plus.

Poprzednia generacja jednak wciąż trzyma rozwój.

Grałem w wersje na PS5 i spodziewałem się większych fajerwerków. Grafika jest bardzo nierówna, bo z jednej strony mamy pięknie dopracowane kombinezony, rękawice, kierownice, czy chociażby sam asfalt na torach, zaś z drugiej bardzo słabej jakości tekstury bolidów czy dalszego otoczenia (to akurat mogę zrozumieć w tego typu grach). Najgorzej to wszystko wygląda, gdy włączymy tryb fotograficzny, gdzie tekstury po prostu straszą. Chociaż muszę przyznać, że oświetlenie wciąż robi robotę i jest to zdecydowanie najładniejszy element całej gry. Mimo wszystko, różnice pomiędzy wersjami PS4, a PS5 są naprawdę minimalne i nie ma sensu z tego powodu zmieniać konsoli (jeśli komuś to chodziło po głowie). Brak również wsparcia śledzenia progresu w trofeach na Ps5, co powinno być już standardem, ale w świecie Codemasters to jednak wciąż odległa przyszłość. Na szczęście gra wykorzystuje możliwości nowej generacji pod względem wykorzystania pada DualSense czy szybkich loadingów, ale to tyle.

Jazda w deszczu nigdy nie jest prosta.

Zmieniona została nieco fizyka zachowania się bolidów, ale na chwilę obecną chyba coś jest nie tak, bo grając z całkowicie wyłączonymi asystami, bolid obraca znacznie łatwiej niż w poprzedniej odsłonie. Na początku myślałem, że po prostu muszę się dotrzeć i ogarnąć operowanie gazem, jednak gdy robiłem wszystko jak należy, a bolid wciąż obracało w najmniej oczekiwanych miejscach to zaczynałem się zastanawiać czy ze mną jest coś nie tak czy z grą. Wystarczyła chwila w internetach, żeby potwierdzić moje obawy. Praktycznie wszyscy narzekają na zbyt mocne uciekanie tyłu bolidu w zakrętach. Cytując jednego z internautów: “w jeden dzień gry F1 2021 miałem więcej spinów niż przez cały okres grania w F1 2020“. Chwilowym rozwiązaniem jest włączenie kontroli trakcji na poziom średni, ale jestem ciekaw komentarza ze strony CM i czy zostanie to naprawione.

Pora zrobić przerwę od trybów solo lub coop i napisać kilka słów na trybie Wieloosobowym. Podobnie jak w zeszłych edycjach, mamy tryb Rankingowy oraz Socjalny. W tym pierwszym walczymy w rankingu, gdzie nasza pozycja i zachowanie na torze ma wpływ na naszą ocenę, przez co później są dobierani nam gracze wg naszego poziomu. Tyle przynajmniej w teorii bo w praktyce wygląda tak jak jeden wielki bałagan, gdzie każdy gra z każdym, a kod sieciowy jest w tak tragicznym stanie, że nawet bolidy na starcie potrafią podskakiwać w miejscu (mój internet jest więcej niż wystarczający). Nie istnieje również podział na serwery, ponieważ Europa łączy się bez problemu z Afryką czy Azją, przez co właśnie tworzą się takie kwiatki, bo połączenie jest słabe. Na domiar złego, w trybie rankingowym bolidy, które obróciło lub zwolniło na torze z różnych przyczyn nie zamienia w duchy, przez co bardzo często walimy w kogoś, bo zrobił rozwałkę na pierwszym zakręcie, albo postanowił zahamować nam przed samym nosem. Na chwilę obecną granie w tym trybie to koszmar i zajęcie tylko dla masochistów. Trochę lepiej w zwykłym trybie socjalnym, szczególnie dla początkujących, gdzie kolizje są wyłączone i można w spokoju skupić się na jeździe. Nie zabrakło również miejsca na Tryb Ligowy, z pełnym wsparciem lig i kalendarza, co wciąż jest najlepszą formą gry wieloosobowej, ale trzeba mieć swoją ekipę.

Monaco nigdy nie przestanie nudzić.

Do gry wprowadzono Battle Passa, który tutaj zwie się Podium Passem. Co prawda, w zeszłej edycji już było coś podobnego, ale kupowało się już gotowe przedmioty. Wprowadzona została waluta Pitcoin, za którą możemy kupić sobie Podium Pass VIP (dodatkowe nagrody za kolejne poziomy) oraz rzecz jasna przedmioty kosmetyczne z Item Shopu. Nie wydając ani złotówki, można zdobywać podstawowe nagrody z Podium Passa, poprzez wykonywanie wyzwań codziennych czy tygodniowych, ale im dalej w las, tym coraz ich mniej, a czasami przez kilka poziomów nie ma żadnej nagrody. Jakby jeszcze tego było mało, to jakość tych nagród (rękawice, kombinezony, malowania, okrzyki na mecie) jest naprawdę bardzo kiepska, no bo kogo będzie interesować kolejna rękawiczka czy kombinezon w nieco innym malowaniu?

Czyżby najlepsza odsłona od dobrych kilku lat?

Gdybym skończył grać po trybie Braking Point oraz 2-osobowej karierze, dałbym tej grze spokojnie 4.5. Bawiłem się tam naprawdę dobrze i ciągle chciałem pojechać kolejny wyścig, aby zobaczyć co się stanie. Gdyby je jeszcze lekko dopracować, to mielibyśmy idealną grę F1 dla pojedynczego gracza. Problemy pojawiają się, gdy zaczniemy grać w trybie wieloosobowym lub za bardzo zaczniemy się przypatrywać teksturom. Na domiar złego doszedł podstępny Battle Pass, gdzie większość co ciekawszych rzeczy została ukryta w wersji VIP, za którą trzeba dodatkowo zapłacić. Nie wspominałem tego wcześniej, ale usunięto również krótkie wersje torów, które były bardzo przydatne do robienia trofeów. Brak również torów w Portugalii czy Imoli, czyżby w DLC? Wystawiam ocenę 4.0 i stwierdzam, że jest to najlepsza odsłona od dobrych kilku lat, jest progres jeśli chodzi o karierę dla pojedynczego gracza czy tryb scenariuszy. Radziłbym jednak poczekać na załatanie kilku podstawowych rzeczy, jak chociażby nadmierne ślizganie się czy znów niedziałające trofea (czy oni zawsze muszę zepsuć jakieś trofeum na premierę?) i wtedy można śmiało kupować, nawet jeśli jesteście nowicjuszami w świecie F1.

Grę udostępnił wydawca.

F1 2021

OPIS GRY : F1 2021 przedstawia kolejny sezon królowej sportów motorowych. Wciel się w rolę znanych kierowców ze stawki F1 lub załóż i zarządzaj swoim własnym zespołem. Możecie również rozegrać sezon w trybie 2-osobowej kooperacji lub rywalizacji!

AUTOR: Patricko

OCENA
4
Sending
OCENA UŻYTKOWNIKÓW
0 (0 votes)

PODSUMOWANIE:

F1 2021 powraca z kilkoma nowościami, w tym najważniejszą z nich, trybem fabularnym Braking Point, gdzie wcielamy się w rolę Aidena Jacksona, który przekona się, że bycie kierowcą F1 nie jest usłane różami. Dochodzi do tego również możliwość rozegrania sezonu w trybie kooperacji lub rywalizacji. Niestety po drugiej stronie jest oprawa graficzna na średnim poziomie czy też słaby tryb wieloosobowy oraz podium pass z bardzo słabą zawartością.

ZALETY

  • Braking Point zdecydowanie największym plusem tej odsłony,
  • tryb kooperacji lub rywalizacji 2 graczy,
  • oświetlenie wciąż robi świetną robotę,
  • obsługa pada DualSense,
  • szybkie loadingi (PS5),
  • bolidy Formuły 2,
  • split-Screen,

WADY

  • średniej jakości oprawa graficzna na nowej generacji,
  • tryb wieloosobowy to wciąż jeden wielki bur…,
  • nadmiernie ślizgające się bolidy,
  • brak torów z Portimao czy Imoli,
  • usunięte krótkie wersje torów,
  • brak śledzenia progresu trofeów na PS5,
  • podium Pass, wirtualna waluta i słabe nagrody,