Call of Duty: Black Ops 4 – Black Ops Pass Update – Operation Absolute Zero

Wraz z premierą Black Opsa 4 wydawca zadecydował, że kompletnie zmieni system DLC. Różnica głównie polega na tym, iż nie ma już oddzielnych pakietów z czterema mapami multiplayer i jedną zombie. Jest tylko opcja kupienia wszystkich map DLC w postaci season passaa, czyli tzw. Black Ops Pass. Dystrybucja map teraz polega na otrzymywaniu dwóch map multiplayer co każdą operację, oraz co drugą operację – mapę zombie.

Sama operacja jest niczym innym niż przepustką sezonową rodem z Fortnite – dostajemy 100 poziomów, w których można odblokować różne skórki na postacie oraz bronie, emblematy czy też zupełnie nowe bronie. Na szczęście jest to wszystko darmowe i osoba grająca po jednym meczu dziennie powinna być w stanie zdobyć wszystkie dostępne nagrody. Wraz z operacją Absolute Zero do gry zostały dodane 4 nowe bronie i nowy specjalista Zero do multiplayera – są to nagrody za poziomy w black markecie. Posiadacze Black Ops Pass dostają: postać Reapera z Black Ops 3 do trybu Blackout, mapę Zombie i dwie mapy Multiplayer.

Pierwszą mapą jest Madagascar, która umiejscowiona jest jak sama nazwa wskazuje. Jest to wyjątkowo duża mapa, która świetnie sprawdzałaby się w starciach z większą liczbą graczy niż 6v6 czy 5v5, czyli w trybie Ground War, którego brakuje w tej odsłonie CoDa. Pomimo wielkości, nie gra się na niej nudno, czy też powoli. Środkowa i północna strona mapy jest stworzona z myślą o bliskie starcia. Dzięki różnym budynkom i szybkim przejściom można biegać z SMG w ręku i efektywnie zabijać ludzi. Południowa część mapy jest bardziej otwarta i widać, iż była tworzona z myślą o walce na daleki dystans. Co mi się nie podoba to liczba budynków i miejsc tylko z jednym wejściem, które pomagają kamperom siedzieć i celować w jedno miejsce. W ponad połowie meczy jakie grałem na tej mapie, zawsze jedna osoba siedziała w tych domkach – graczu, nie bądź taki.

Elevation jest mapą umiejscowioną w nepalskiej wiosce, na boku śnieżnej góry. Jest to typowa mapa stworzona starą formułą CoDa – macie trzy linie, kilka przejść na środek i działaj. Jak to zwykle z górzystymi mapami bywa, tak i ta jest stworzona pod kątem i uważam, iż osoby respiące się na wyższej części mapy mają małą, ale zawsze, przewagę. Należy pamiętać słowa Obi-wan’a ”It’s Over Anakin! I have the high ground.”. Czuć iż jest ona dopasowana do starć 5v5 ponieważ w trybach z większą ilością graczy, panuje chaos. Jednak uważam, iż tryb dominacji jest idealnie dopasowany do tej mapy.

Przechodzimy do zombiaków i jedynej nowości w tym trybie od premiery – czyli mapy Dead of the Night. Jest to duża posiadłość rodziny Rhodes, czyli dom Scarlett, którą znamy z Chaos Story i map IX i Voyage of Despair. Jednak nie gramy postaciami znanymi z tych map, tylko ostajemy zupełnie nowe, w które wcielają się znani aktorzy. Gideon Jones (grany przez Kiefera Sutherlanda), Christina Fowler (w którą wciela się Helena Bonham Carter), Jonathan Warwick (Brian Blessed) oraz Godfrey (Charlesa Dance).

Muszę powiedzieć, iż jest to jedna z najgorszych map w jakie grałem do trybu zombie od Treyarch. Oprócz standardowych i elementarnych zombie będzie trzeba zmierzyć się z wampirami, które mogą doskoczyć do gracza i go ogłuszyć, przy okazji zabierając 75% HP oraz wilkołakami w które musisz wpakować masę amunicji. Do tego biegają równie szybko jak Ty i mogą Cię zawsze dogonić. Ale zdecydowanie najgorszą częścią tej mapy są… przedmioty do stworzenia, których jest 6 i na każdy z nich przypadają 3 części, mogące być w 9 różnych lokacjach. Czyli aby wszystko odszukać trzeba pamiętać 54 lokacje, na których te rzeczy mogą się zrespić. Moim zdaniem to spora przesada i sam kiedy tylko chce zagrać w tę mapę, to muszę mieć obok komputer z włączoną rozpiską z wszystkimi przedmiotami. Jasne, mapa posiada ciekawe mechaniki – np. jeżeli chcesz zadawać większe obrażenia przeciwko wampirom czy wilkołakom, musisz mieć srebrne kule, tylko trzeba je najpierw oczywiście znaleźć i stworzyć.

Wraz z zrzutem DLC dostajemy nowe bronie. Swat RFT, Daemon 3XB i KAP 45. Każdą z nich można zdobyć za darmo, przez samo granie i wbijanie poziomów w operacji. Jestem jak najbardziej za rozwijaniem gry z nowymi broniami, jednak co się stanie z ludźmi, którzy nie zdobyli ich przez czas operacji? Do gry został dodany nowy specjalista, czyli Zero – jest to hakerka, która może zniszczyć przedmioty swoim granatem elektrycznym lub przejąć kontrolą nad streakami drużyny przeciwnej. Jest ona możliwa do odblokowania za pierwszy poziom w operacji, więc każdy może ją zdobyć po ukończeniu jednego meczu.

Słowem podsumowania,  troszkę słabo wydawca rozplanował sprawę z DLC do Black Opsa 4. Pomimo tego iż dostajemy jedną ciekawą i świeżą mapę do multi, to tryb zombie naprawdę kuleje i potrzebuje świeżości, a nie więcej znajdziek i wkurzających bossów. Trzeba jeszcze poczekać i zobaczyć czy będzie można odblokować nowe bronie i specjalistę po skończeniu operacji.

Kategorie

W PRZYGOTOWANIU

Chcesz nas wesprzeć?
KLIKNIJ TUTAJ