Wrażenia

Ilustracja do: Mortal Shell II – Jest lepiej, ale wciąż przeciętnie

Mortal Shell II – Jest lepiej, ale wciąż przeciętnie

Mortal Shell to soulslike studia Cold Symmetry, który pomimo dochowania mrocznej stylistyki, nie potrafił zaskarbić sobie serca większej liczby graczy. Postawił on na nietypową formę prowadzenia sporów, w której wspierany byłeś przez skamienienie swojej postaci. Ta zmienna wsparta dość pokracznymi animacjami skończyła jako soulsowa ciekawostka. Cold Symmetry jednak nie porzuciło swojego dziecka.

Ilustracja do: Expeditions: Samurai – Kasta wojowników na ubogo

Expeditions: Samurai – Kasta wojowników na ubogo

Expeditions to szanowana seria RPGów, które starają się dać graczowi dużą dowolność, a wszelkie bitewne spory rozwiązują na turowych zasadach. Byli wikingowie, był Rzym, a zaczęło się jeszcze wcześniej od mocno niszowych konkwistadorów.

Ilustracja do: Graliśmy w The Blood of Dawnwalker

Graliśmy w The Blood of Dawnwalker

Dzięki uprzejmości Rebel Wolves miałem okazję sprawdzić w akcji ich nadchodzący hit The Blood of Dawnwalker. Piszę hit nie z lokalnego patriotyzmu, a na bazie wiary w to, co zobaczyłem. Choć 4 godziny to nie jest to jakaś wymowna próbka dla obszernego RPGa z otwartym światem, to dało się w tym czasie kilka wniosków wyciągnąć.

Ilustracja do: NBA The Run – Na smutno lub na frustrująco

NBA The Run – Na smutno lub na frustrująco

To miała być pełnoprawna recenzja, ale pomimo braku konieczności “przejścia” tytułu mutliplayerowego wolałem zejść na poziom wyłącznie swoich wrażeń. Grałem w to zwyczajnie za mało. I to nie kwestia braku czasu, czy znikomej ilości chętnych do zabawy w sieci, a braku ciekawych opcji w samej grze.

Ilustracja do: Luna Abyss – Kryzys tożsamości

Luna Abyss – Kryzys tożsamości

Obiecywali mi Dooma, zapowiadali gęsty klimat, więc trudno było nie spróbować najnowszego Luna Abyss. Tym milej o takiej grze pisać, bo to produkcja, która mimo wszystko funkcjonuje pod radarami main streamowych graczy. Jest mniejsza, co też podpowiada, że niektóre umowności wypada jej wybaczyć lub tłumaczyć je zwyczajnym brakiem budżetu.

Ilustracja do: Blightstone – Unfinished to nie tylko nazwa studia

Blightstone – Unfinished to nie tylko nazwa studia

20 stycznia we wczesnym dostępie zadebiutowała gra taktyczna Blightstone. Powstała przez niszowe studio Unfinished Pixel i zaintrygowała fanów takiej formy rozgrywki stylem graficznym oraz… ok, nie ma tego tak dużo, więc interesujemy się wszystkim. Zakłada ona wybór trzech postaci i ruszenie na klasyczną roguelite’ową drabinkę, by poskromić zło.

Ilustracja do: Graliśmy w Resident Evil: Requiem

Graliśmy w Resident Evil: Requiem

Dzięki uprzejmości Capcom/Cenega Polska miałem okazję zapoznać się z najnowszą odsłoną survival horrorowego klasyka od Capcom, który na półki sklepowe trafi 27 lutego. I to już pierwszy pozytywny sygnał dla czytających – jeśli deweloper/wydawca udostępnia głośny tytuł miesiąc przed premierą, to musi być pewny swojego produktu.

Ilustracja do: The Outer Worlds 2 – Obsidian dalej pod formą

The Outer Worlds 2 – Obsidian dalej pod formą

Przyznam, że czekałem mocno. Może byłem w mniejszości, ale miałem ogrom sympatii do pierwszego The Outer Worlds. Oczywiście była to gra mniejsza, co w świecie RPGów rodzi wiele problemów wśród rdzennych fanów, ale fajnie korzystała z tej swojej spójnej formy. Była przyzwoicie napisana i dawała sporo pola do manewrów Twojej postaci.

Ilustracja do: Ratatan – Szybkie Pon-Pon-…Ratapon?!

Ratatan – Szybkie Pon-Pon-…Ratapon?!

Wszelkie okrzyki do dzielnych żołnierzy, które wystukujemy do rytmu, żeby zagrzać ich do działania, mają obecnie swoje gamingowe żniwa. Całkiem niedawno fani popularnych Pataponów świętowali powrót pierwszej i drugiej części na nowe konsole, a już w tamtym momencie było wiadomo, że gotuje się Ratatan. Zbieżność nazewnictwa nie jest przypadkowa.

Ilustracja do: Hell is Us – Piekło kiepskich „soulsów”

Hell is Us – Piekło kiepskich „soulsów”

Recenzuje sporo. Trochę tu, trochę tam, ale cały czas ocieram się o nowe tytuły. Zdarzają się przypadki, że gra już na pierwszych metrach podpowiada mi, że będzie przygodą nie dla mnie, a i natłok premier jeszcze mocniej utrudnia wgryzienie się w nią.