007 First Light – RECENZJA – FILMOWY BOND W INTERAKTYWNYM WYDANIU

Zobacz poradnik
30 czerwca 2026
0
4.5/5
Opis:

Gdy na Islandii James Bond mimo wszelkich trudności dokonuje wręcz niemożliwego, zostaje zwerbowany do reaktywowanego przez MI6 programu szkoleniowego 00. Aby odkryć rozwijający się nowy spisek, Bond wraz z innymi rekruterami, będzie musiał wyruszyć na bardzo niebezpieczne misje na które on, jak i cała reszta nie jest jeszcze w pełni gotowa.

Cover Art:007 First Light – RECENZJA – FILMOWY BOND W INTERAKTYWNYM WYDANIU

Twórcy z IO Interactive, odpowiedzialni za legendarną serię gier HITMAN, tym razem postawili na projekt z najbardziej znanym agentem 00 na świecie. A mowa tutaj oczywiście o charakterystycznym i szarmanckim James Bondzie. Najnowsza produkcja studia, to przygodowa gra akcji w której będziemy mieli możliwość prześledzenia jego początków w Brytyjskiej organizacji MI6.

Od czegoś trzeba zacząć

James Bond, jako młody żołnierz podczas swojej misji na Islandii, mimo wszelkich przeciwskazań, realizuje niewykonalną misję. Jego bohaterskie czyny zapisują się jako coś heroicznego i nadzwyczajnego. W konsekwencji tychże działań, otrzymuje on propozycje udziału w prestiżowym szkoleniu programu 00, który został reaktywowany przez organizację MI6. Podczas kursu James poznaje innych rekrutów, którzy tak, jak i on posiadają odpowiednie predyspozycje i cechy, do tego, aby w przyszłości zostać agentem z licencją na zabijanie. Ich mentorem zostaje John Greenway, który niestety nie darzy Bonda szczególną sympatią. Dodatkowo sam James również zanim nie przepada. Podczas treningu nasz główny bohater musi udowodnić swoje zdolności, tak aby pokazać, że nadaję się on do tej branży.

W trakcie programu wszyscy rekruterzy mają możliwość udziału nie tylko w sesjach treningowych, ale i także w prawdziwych misjach, w których będzie trzeba wykorzystać swoje umiejętności. Gdy pojawienie się z nikąd byłego agenta MI6 prowadzi do bardzo zaskakujących pytań, nowicjusze programu 00 zostają wysłani na misję jego schwytania. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy okazuje się, że powrót agenta nie jest przypadkowy i stoi za nim spisek, który zagraża nie tylko organizacji MI6.

Tradycyjna Bondowska Historia

007 First Light to dobra, interesująca, a przede wszystkim wciągająca historia. W ramach 15 godzin zabawy, bo tyle zajęło mi przejście całego tytułu, dostajemy fajnie przedstawioną zwięzłą opowieść. Nie brakuje humoru, a także bardziej wstrząsających i doniosłych momentów. Cała historia tworzy spójną całość. W dodatku jest ona bardzo przemyślana. Tempo i sposób prowadzenia narracji, to następna mocna strona tej produkcji. Szybkość w jakim przemieszczamy się z fabułą do przodu jest wręcz idealnie wyważony. Nie jest za wolno, ani nie jest też za szybko. Historia w odpowiedniej dynamice zapewnia nam szczegółowe rozwinięcie najważniejszych wątków.

Ponadto bohaterowie, jak i ich relacje są także przedstawione w bardzo przystępny sposób. W ramach tego wszystkiego otrzymujemy wartościową, obszerną, a także wyczerpującą dany temat historię. W dodatku dialogi stoją tutaj na bardzo wysokim poziomie. Kolejnym atutet, który pozytywnie wpływa na odbiór opowiadanej historii to charakterystyka przedstawionej opowieści. Otrzymujemy ciekawą do rozwiązania intrygę. Mamy możliwość udziału w naprawdę wyjątkowych i widowiskowych misjach. Partycypujemy w różnych wydarzeniach. Poznajemy fascynujące postacie, które również jak James, mają swoje twardo określone cele. A wszystko to w przepięknej szpiegowskiej brytyjskiej stylistyce, która dla mnie w tej produkcji prezentuje się niezwykle oryginalnie. 

Bez tego się nie obejdzie

Oprócz szpiegowskiej i zagrażającej całemu światu intrygi, James Bond kojarzy mi się również z pięknymi krajobrazami, szybkimi i sportowymi samochodami, luksusowymi zegarkami, czy także eleganckimi strojami. Nie może także zabraknąć pięknych kobiet. 007 First Light dostarcza wszystkie te elementy. Począwszy od spektakularnych widoków w poszczególnych lokacjach, które przyjdzie nam przemierzać w trakcie naszej rozgrywki, po zjawiskowe dziewczyny z jakimi przypadnie nam się zmierzyć, nie tylko na słowa. IO Interactive przygotowało dla nas malownicze krajobrazy, którymi przyjdzie nam sie delektować w trakcie całej naszej rozgrywki. W grze będziemy podróżować do najdalszych zakątków na świecie. Każdy z nich zaoferuje zupełnie nowe walory wizualne. Kolorystyka widoków i lokacji będzie przeplatać się między chłodnymi, a ciepłymi barwami. Miejsca, które odwiedzamy prezentują się naprawdę wybornie. Do tego wszystkiego są rozważnie i starannie zaprojektowane. James Bond to nie tylko dobra fabuła, ale też znakomicie wyglądające scenerie.

Tak się stało, że Aston Martin, to moja ulubiona marka samochodowa na świecie. Przypadek? Najprawdopodobniej. Natomiast perspektywa tego, że będziemy mieli możliwość brania udziału w pościgach właśnie w tej marce i nie tylko, to coś co zawsze mnie pozytywnie nastawia. I tak dokładnie jest w tym przypadku. 007 First Light oferuje filmowe pościgi w różnych typach pojazdów – samochody sportowe, samochody terenowe, czy także w łódkach. Wszystkie one wyglądają spektakularnie. Przypadło mi to bardzo do gustu. Lubię takie produkcje, gdzie mamy możliwość doświadczyć właśnie czegoś takiego. Z kolei samo sterowanie pojazdami nie wypada dobrze. Jest takie dosyć statyczne i sztuczne. Oprócz tego wszystkiego James Bond, to również elegancja. Tytuł ten należy pochwalić za szykowne stroje, w których będziemy mieli okazję wykonywać najbardziej niebezpieczne misje. W każdej dostępnej kreacji nasz główny bohater prezentuje się oszałamiająco! 

Satysfakcjonująca rozgrywka

Rozgrywka w 007 First Light jest przyjemna, zadowalająca i różnorodna. Skupia się ona głownie na trzech elementach – walce, eksploracji i skradance. W trakcie naszego przejścia każdy z nich pojawia się w równych proporcjach. Bardzo mi się to tutaj spodobało, że jest czas zarówno na widowiskowe starcia, spokojną eksplorację oraz aspekty skradankowe. Do tego wszystkiego w grze mamy możliwość korzystania z wielu bardzo kreatywnych gadżetów, które przede wszystkim ułatwią nam działanie z ukrycia, ale i też wspomogą w trakcie bardziej wymagających potyczek. System walki jest rozbudowany. Możemy pojedynkować się z bliska, jak i daleka. Używać wielu rodzajów dostępnej broni palnej – pistolety, strzelby, karabiny wyborowe itd. Co ważne, strzelać możemy tylko w określonych sekwencjach w których otrzymujemy tzw. licencję na zabijanie. Nie w każdym miejscu, gdzie będą przeciwnicy, będziemy mogli ich zneutralizować za pomocą np. pistoletu. Muszę przyznać, że przypadło mi to bardzo do gustu. A jednocześnie stworzyło jeszcze większą różnorodność w rozgrywce.

Pojedynki twarzą w twarz, podczas których możemy wykończyć przeciwnika, na wiele różnych dostępnych sposobów są bardzo efektowne. Podczas walki możemy np. złapać naszego wroga i unieszkodliwić go np. uderzeniem o blat stołu. Walka wręcz oferuje całkiem szeroki wachlarz wykończenia wrogów różnymi sposobami. Ponadto starcia w bliskiej konfrontancji przypominają mi troszkę, lecz nie aż tak bardzo system zaimplementowany w serii gier Batman od studia Rocksteady. Ale to może tylko moje spostrzeżenie w tym temacie. Tak, czy inaczej walka w 007 First Light jest wykonana i zaprojektowana w naprawdę fajny oraz przemyślany sposób. Co najważniejsze, nie znudziła mi się w ogóle, jest widowiskowa oraz satysfakcjonująca. Do tego wszystkiego dochodzą znakomicie dopracowe pojedynki z bossami. 

Nadal jest dobrze, ale z jednym mankamentem

Eksploracja i skradanie, to również dwa dobrze zrealizowane oraz zaprojektowane elementy rozgrywki. Jeżeli chodzi o ten pierwszy aspekt, to w ciągu naszej całej rozgrywki mamy możliwość odkrywania malowniczych miejsc. Praktycznie każda lokacja oferuje swój unikalny i przepiękny styl wizualny. W trakcie naszej przygody poznamy również wiele ciekawych informacji dot. głównego wątku poprzez badanie określonych miejscówek i ich elementów w postaci różnego rodzaju sekretów – pocztówki, dokumenty itd. Do tego wszystkiego dochodzą zagadki logiczne, lecz są one w większości przypadków zbyt łatwe. Przechodząc do drugiej kwestii, to skradanie jest świetnie zróżnicowane. Po pierwsze do danego miejsca możemy przejść wieloma ścieżkami. A po drugie zadania możemy wykonawywać na wiele różnych sposóbów – zakradnięcie się, wykorzystanie umięjetności blefowania oraz gadżetów, aby odciągnąć uwagę przeciwnika i dostać się na teren wroga. To spodobało mi się tutaj bardzo. Natomiast, to co jeszcze na mnie zrobiło wrażenie, to fakt, iż w sytuacji wykrycia przez wroga, gra nas za to nie karze i możemy przejść bezpośrednio do walki z nimi.

Niestety największą wadą najnowszej produkcji od IO Interactive jest schematyczność zadań. Po kilku godzinach będziemy wiedzieć, że kolejna, nowa misja zaoferuje dokładnie taką samą powtarzalność w kwestii czynności, które będziemy musieli wykonać. Zazwyczaj sprowadza się do tego, że musimy kogoś podsłuchać, porozmawiać, wejść na teren wroga, aby zabrać konkretny element, lub otworzyć jakieś drzwi itd. Wydaję mi się, że tutaj można było bardziej urozmaicić zadania, jakie przyjdzie nam wypełnić, aby popchnąć historię do przodu. Szczególnie widać, to już pod koniec rozgrywki, gdzie wolałbym otrzymać mniej schematyczne misje, niż na początku historii.

Piękny aspekt z małym problemem

007 First Light to także piękna wizja artystyczna. Twórcy dopracowali ten aspekt perfekcyjnie. Poziom zaprojektowania poszczególnych elementów w świecie gry, to istne cudo. Każde miejsce jest oryginalne i posiada swój charakterystyczny klimat. Wrażenie również na mnie zrobiła różnorodność całego projektu, gdyż dostajemy przeplatanie się współczesnej formy projektowania z klasycznym stylem. Do tego wszystkiego dochodzi wspaniale wykonana ścieżka dźwiękowa. Odnosząc się natomiast do jakości grafiki najnowszej produkcji od IO Interactive, to jest ona wykonana prawidłowo. Przez większość czasu gra wygląda bardzo dobrze. Niestety zdarzają się momenty w których produkcja nie zachwyca. Szczególnie bardziej na otwartych terenach. Na całe szczęście nie jest to częste. Optymalizacja w wersji na PlayStation 5 jest poprawna. Tytuł przeważnie trzyma stały klatkaż, choć natrafimy czasami na sytuacje, gdzie płynność rozgrywki drastycznie spadnie.  

Wrażenia

Nowy James Bond spodobał mi się na tyle, że coraz częściej chciałbym widzieć tego typu produkcje. Dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem, a powiem, że i jeszcze więcej. Historia zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a przede wszystkim sposób jej prowadzenia. Ponadto rozgrywka zapewniła mi niesamowite czerpanie przyjemności z każdej spędzonej minuty z tym tytułem. W dodatku przemierzanie tak wspaniale zaprojektowanych i malowniczych miejsc jest czymś naprawdę wyjątkowym. Dla mnie jest to pozycja rewelacyjna. 

Grę do recenzji udostępnił wydawca.

Podsumowanie

007 First Light to produkcja obligatoryjna dla każdego wielbiciela tego szpiegowskiego świata. Nowy Bond oferuje interesującą oraz bardzo dobrze napisaną opowieść. Tempo rozgrywki jest odpowiednie i zapewnia zarówno dużo akcji, jak i spokojniejszych momentów. A wszystko to skomponowane jest w wyjątkowych i malowniczych sceneriach, rodem z najdroższych filmów Hollywood. 

Zalety

  • fantastyczna historia
  • kierunek artystyczny
  • przepiękne krajobrazy
  • wspaniale zaprojektowane lokacje
  • znakomita ściężka dźwiękowa
  • satysfakcjonująca rozgrywka
  • polska wersja językowa (napisy)

Wady

  • schematyczność misji
  • momentami grafika nie zachwyca
  • przeciętne sterowanie pojazdami