Moving Out – Opinia

Jeżeli jesteście fanami kanapowych zręcznościówek, to idealnie się składa! W tym ciężkim dla nas czasie, zadebiutowała gra Moving Out od niezależnego SMG Studio. W ten tytuł zagrać może każdy bez względu na wiek i preferencje systemowe – gra jest dostępna na komputerach, jak i konsolach: Nintendo Switch, PlayStation 4 oraz Xbox One.

Kooperacyjne produkcje na jedynym ekranie to już totalna rzadkość, więc każdy kto uwielbia zabawy w zespole, nie mógł teraz lepiej trafić niż na Moving Out.  Jest to bardzo przyjemny i pełen humoru tytuł dosłownie dla każdego. Dostajemy 30 oraz 10 dodatkowych bonusowych poziomów do przejścia. Możemy grać w maksymalnie 4 graczy, ale nie wyklucza się przejścia gry w pojedynkę!

Zasady są proste – przeprowadzka w jak najkrótszym czasie! Oczywiście to nie takie łatwe, bo twórcy pozostawili nam na drodze sporo przeszkadzajek i wyzwań. Musimy jednak pamiętać, że samo wynoszenie mebli to nie jest klucz do sukcesu! Żeby szybko i sprawnie wykonać przeprowadzkę, musimy dobrze przeanalizować mapkę i zgrabnie zapakować przedmioty na pakę ciężarówki, aby wszystko się pomieściło. Niestety „porządek” jak w damskiej torebce tutaj się nie sprawdzi… Czasem zdarzą nam się też połamane krzesła, ale nie wpływa to nasz końcowy wynik – przecież każdy ma ubezpieczanie od przeprowadzek! Grę zaczynamy od wyboru postaci – na początku nie ma ich zbyt wiele, ale kolejne odblokowywane są sukcesywnie w trakcie gry. Możliwości personalizacji są skromne, ale moim zdaniem to nie jest najważniejsze w tego typu grach, bo granie jednorożcem albo ludzikiem ramieniem i tak jest już dość abstrakcyjne.

Przenosimy się do miasteczka Packmore, w którym zgarniamy cieplutką posadkę w firmie przeprowadzkowej Smooth Moves. Po pierwszych super szybkich przeprowadzkach, wieść o nas roznosi się w mgnieniu oka i mamy to coraz lepiej płatne i zarazem trudniejsze zlecenia. Musimy w zespole przenosić ciężkie i długie rzeczy, przerzucać paczki przez basen, uważać żeby nie potłuc szkła czy przeskakiwać przez krokodyle. Wynieść zwierzęta z fermy na pakę naszej ciężarówki? Nie ma problemu. Sklepać kilka duchów z nawiedzonych domów, które przeszkadzają nam w przeprowadzkach? Dzień jak co dzień.

Mamy do wykręcania czasy i 3 dodatkowe cele w każdym z poziomów po jego pierwszym ukończeniu, co wskazuje nam, że dany poziom możemy ukończyć na różne sposoby. Za realizację celów dostajemy żetony, które pozwalają odkryć dodatkowe 10 bonusowych poziomów w salonie gier. Te levele jednak różnią się nieco od tych podstawowych, lecz dalej pozostają w formie przenoszenia obiektów z punktu A do punktu B.

Gra nadaje się także na starcie z przeprowadzką w pojedynkę! Nie ma może takiej frajdy jak w kooperacji, ale można tak samo nieźle się bawić. Grając samemu gra szybko robi się jednak monotonna, bo nie mamy wyzwań w przenoszeniu ciężkich i długich rzeczy – jak w kooperacji, gdzie trzeba się nieźle nagimnastykować, ale można za to podszkolić się w dobrym planowaniu wynoszenia rzeczy, żeby czasy przeprowadzek stały się jeszcze krótsze. I człowiek się mniej zmęczył.

Czasami trzeba przejść jeden poziom kilka razy, żeby wykonać wszystkie cele bonusowe.

Dużym plusem tej gry jest polska wersja językowa oraz wyważony poziom trudności. Jeżeli graliście w Overcooked, to możecie być pewni, że Moving Out nie zje Wam aż tyle nerwów. Niektóre poziomy oczywiście potrafią zaskoczyć, ale wszystko jest do przejścia. Gra posiada, niestety, tylko tryb opowieści, a w nim 30 poziomów plus 10 dodatkowych do odblokowania. Brakuje jakiś osobnych wyzwań lub trybu imprezowego, żeby oderwać się trochę od wykręcania najszybszych czasów. Także jedyne czego potrzeba do super spędzonego czasu z bliskimi na kanapie to dobry humor, cierpliwość i Moving Out!

 

PLUSY:

– dobrze zaprojektowane poziomy,
– kooperacja kanapowa,
– przyjemny i wyważony poziom trudności.

MINUSY:

– brak innych trybów niż poziom opowieści,
– dość mało poziomów.

Grę udostępnił wydawca.