Recenzja

Poniżej lista naszych recenzji.

Ilustracja do: Star Wars Zero Company – Recenzja – XCOM w uniwersum SW?

Star Wars Zero Company

Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział mi, że dostaniemy singlową grę w stylu XCOM’a w uniwersum Star Warsów, w dodatku wydawaną przez EA, to mój palec wskazujący szybko poszybował by w stronę czoła. Po pierwszej zapowiedzi Zero Company, nie mogłem uwierzyć w to co widzę.

Ilustracja do: Onimusha: Way of the Sword – Recenzja – Capcom wskrzesza kolejną markę

Onimusha: Way of the Sword

Onimusha: Way of the Sword to już piąta główna część nieco zapomnianej marki Capcomu, która od dawna prosiła się o powrót na miarę współczesnych czasów. Twórcy tym razem zauważalnie zmienili jednak ogólny motyw, czyniąc grę bardziej nastawioną na intensywną akcję niż bywało to w przeszłości.

Ilustracja do: The Blood of Dawnwalker – Recenzja – Ocali nas to, czego się lękamy

The Blood of Dawnwalker

The Blood of Dawnwalker to nowa marka z gatunku RPG stworzona przez rodzime studio Rebel Wolves. Jest to tytuł w klimacie dark fantasy, osadzony w realiach XIV-wiecznych Karpat. Choć mamy do czynienia z pierwszą grą studia, w ekipie znajdują się weterani pracujący wcześniej między innymi nad Wiedźminem 3 czy Cyberpunkiem 2077.

Ilustracja do: The Sinking City 2 – Recenzja – Są zdania, że to ich najlepsza gra

The Sinking City 2

Ukraińskie studio Frogwares, które jak łatwo sobie wyobrazić ma sporo na głowie poza światem gamingu, niezmiennie stara się dostarczać graczom rozrywkę. Praktycznie co rok, dwa, pojawia się ich gra, która zazwyczaj dotyczy najpopularniejszego detektywa świata, Sherlocka Holmesa. Na bazie tej śledczej persony i przy inspiracji światem H.P.

Ilustracja do: ViewSonic XG2737 – czy monitor 520 Hz naprawdę robi różnicę?

ViewSonic XG2737 – czy monitor 520 Hz naprawdę robi różnicę?

Są monitory dla grafików, są monitory do filmów, są też monitory dla ludzi, którzy uważają, że 240 Hz to już prehistoria. ViewSonic XG2737 należy właśnie do tej ostatniej grupy. 520 Hz – brzmi bardziej jak liczba obrotów turbiny odrzutowej niż odświeżanie ekranu. Jeszcze kilka lat temu monitory 144 Hz był spełnieniem marzeń większości graczy.

Ilustracja do: 007 First Light – RECENZJA – FILMOWY BOND W INTERAKTYWNYM WYDANIU

007 First Light

Twórcy z IO Interactive, odpowiedzialni za legendarną serię gier HITMAN, tym razem postawili na projekt z najbardziej znanym agentem 00 na świecie. A mowa tutaj oczywiście o charakterystycznym i szarmanckim James Bondzie. Najnowsza produkcja studia, to przygodowa gra akcji w której będziemy mieli możliwość prześledzenia jego początków w Brytyjskiej organizacji MI6.

Ilustracja do: Gothic Remake – Recenzja – Immunitet na błędy?

Gothic Remake

Najbardziej niepolska gra z Polski, która wróciła po dłuższej absencji. Twór pełen błędów i dziwnych decyzji w kontekście sterowania, który rozkochał nas ponad 20 lat temu. Niezależnie, czy doszło do tego za sprawą immersyjnego świata, pewnej dowolności i swobody, czy nadającego uroku dubbingowi w rodzimym języku – Gothic dał się zapamiętać jako gra wybitna.

Ilustracja do: LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight – Recenzja – Dość mroczny rycerz

LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight

Studio TT Games od lat tonie w grach LEGO. Produkcjach, które biorą popularne uniwersum i odtwarzają wydarzenia w komediowym, klockowym zabarwieniu. Batman już wielokrotnie trafiał na ten tapet, ale nigdy w tak ambitnej formie. Formie, która ma zamiar przerobić jego całe dziedzictwo, niezależnie, czy nakręcił je Tim Burton czy Christopher Nolan.

Ilustracja do: Directive 8020 – Recenzja – W kosmosie nikt nie usłyszy twoich decyzji

Directive 8020

Directive 8020 to kolejna filmowa gra grozy od Supermassive Games. Po Until Dawn, czterech częściach The Dark Pictures Anthology oraz The Quarry przyszedł czas na kosmos. Jako fan tego typu produkcji nie mogłem odmówić sobie kolejnego doświadczenia od studia specjalizującego się w interaktywnych horrorach.

Ilustracja do: Directive 8020 – Recenzja – Niby świeże, a już przeterminowane

Directive 8020

Supermassive Games przejęło rolę dawnego Telltale i dba o to, by typowe dla nich interaktywne filmy miały swoje miejsce w świecie gamingu. Nie szli oni jednak w kosztowne licencje, a przywdziali bardzo zasadne dla stylu rozgrywki horrorowe szaty i upewnili się, że wszystko odegrają prawdziwi aktorzy. Wiedzieli, że ważna jest mimika, emocje i… zgony.

Ilustracja do: SAROS – Recenzja – Wspaniały blask!

SAROS

Już od pierwszych zapowiedzi SAROS przykuwał uwagę wielu graczy, głównie ze względu na studio które jest odpowiedzialne. Housemarque to fińskie studio specjalizujące się w gierkach mocno zręcznościowych. Prawie każda ich gra to mała perełka, poczynając od Stardusta, poprzez Dead Nation, Alienation, Nex Machinę oraz ich największe dzieło jakim jest Returnal.