Wrażenia

Ilustracja do: Blightstone – Unfinished to nie tylko nazwa studia

Blightstone – Unfinished to nie tylko nazwa studia

20 stycznia we wczesnym dostępie zadebiutowała gra taktyczna Blightstone. Powstała przez niszowe studio Unfinished Pixel i zaintrygowała fanów takiej formy rozgrywki stylem graficznym oraz… ok, nie ma tego tak dużo, więc interesujemy się wszystkim. Zakłada ona wybór trzech postaci i ruszenie na klasyczną roguelite’ową drabinkę, by poskromić zło.

Ilustracja do: Graliśmy w Resident Evil: Requiem

Graliśmy w Resident Evil: Requiem

Dzięki uprzejmości Capcom/Cenega Polska miałem okazję zapoznać się z najnowszą odsłoną survival horrorowego klasyka od Capcom, który na półki sklepowe trafi 27 lutego. I to już pierwszy pozytywny sygnał dla czytających – jeśli deweloper/wydawca udostępnia głośny tytuł miesiąc przed premierą, to musi być pewny swojego produktu.

Ilustracja do: The Outer Worlds 2 – Obsidian dalej pod formą

The Outer Worlds 2 – Obsidian dalej pod formą

Przyznam, że czekałem mocno. Może byłem w mniejszości, ale miałem ogrom sympatii do pierwszego The Outer Worlds. Oczywiście była to gra mniejsza, co w świecie RPGów rodzi wiele problemów wśród rdzennych fanów, ale fajnie korzystała z tej swojej spójnej formy. Była przyzwoicie napisana i dawała sporo pola do manewrów Twojej postaci.

Ilustracja do: Ratatan – Szybkie Pon-Pon-…Ratapon?!

Ratatan – Szybkie Pon-Pon-…Ratapon?!

Wszelkie okrzyki do dzielnych żołnierzy, które wystukujemy do rytmu, żeby zagrzać ich do działania, mają obecnie swoje gamingowe żniwa. Całkiem niedawno fani popularnych Pataponów świętowali powrót pierwszej i drugiej części na nowe konsole, a już w tamtym momencie było wiadomo, że gotuje się Ratatan. Zbieżność nazewnictwa nie jest przypadkowa.

Ilustracja do: Hell is Us – Piekło kiepskich „soulsów”

Hell is Us – Piekło kiepskich „soulsów”

Recenzuje sporo. Trochę tu, trochę tam, ale cały czas ocieram się o nowe tytuły. Zdarzają się przypadki, że gra już na pierwszych metrach podpowiada mi, że będzie przygodą nie dla mnie, a i natłok premier jeszcze mocniej utrudnia wgryzienie się w nią.

Ilustracja do: Fallen City Brawl – Pułapka gatunkowych upodobań

Fallen City Brawl – Pułapka gatunkowych upodobań

Zazwyczaj w kąciku piszę o grach mniejszych lub tych, których nie skończyłem. Trafiają się jakieś early accessy lub gry, gdzie po prostu świadomie wymiękłem. Wciąż staram się tam zawrzeć jak najwięcej informacji oraz swoich spostrzeżeń, ale nie są to recenzje. Ot, zwykłe pitu-pitu dla chętnych.

Ilustracja do: No Rest for the Wicked – Czy magia Ori gdzieś tu jest?

No Rest for the Wicked – Czy magia Ori gdzieś tu jest?

Ori and the Blind Forest, jak i jego sequel Will of the Wisps, to dla wielu dziś absolutna topka gatunku metroidvanii – a wszyscy doskonale wiemy, ile tego wychodzi każdego miesiąca. Przygoda, która zauroczyła eksploracją genialnego świata i rozczuliła historią niejednego gracza.

Ilustracja do: Hell Clock – Start nowego podgatunku?

Hell Clock – Start nowego podgatunku?

Wczoraj premierę miała ambitna gra brazylijskiego studia Rogue Snail, która próbuje mieszać kolejny gatunek ze specyfiką roguelite’ów/like’ów. Choć na pierwszy rzut oka może to kojarzyć się z Hadesem, czy innymi stricte zręcznościowymi rogalami, tak tutaj esencja tkwi w tworzeniu builda. Mamy do czynienia z aRPG w izometrycznym rzucie kamery (by nie powiedzieć hack’n’slashem).