NBA The Run – Na smutno lub na frustrująco
To miała być pełnoprawna recenzja, ale pomimo braku konieczności “przejścia” tytułu mutliplayerowego wolałem zejść na poziom wyłącznie swoich wrażeń. Grałem w to zwyczajnie za mało. I to nie kwestia braku czasu, czy znikomej ilości chętnych do zabawy w sieci, a braku ciekawych opcji w samej grze.