Ghost of Tsushima – Poradnik do trofeów
Wspaniałe pożegnanie generacji. Ghost of Tsushima to cudowna gra, piękne widoki, wciągająca fabuła, a co ważniejsze, normalne trofea, które nie wymagają nadludzkich zdolności oraz setek godzin w grze.
Wspaniałe pożegnanie generacji. Ghost of Tsushima to cudowna gra, piękne widoki, wciągająca fabuła, a co ważniejsze, normalne trofea, które nie wymagają nadludzkich zdolności oraz setek godzin w grze.
Końcówka obecnej generacji w wydaniu Sony to marzenie każdego gracza. Miesiąc po miesiącu dostajemy wielomilionowe hity, które zapamiętamy na bardzo długo. W lipcu pojawia się kolejny hicior, tym razem od studia Sucker Punch. Ghost of Tsushima wjeżdża na rynek niczym samuraj na swym rumaku i uderza prosto w serducha graczy.
Prawdopodobnie najlepszy remake jednej z najlepszych gier w historii. Każdy detal Final Fantasy VII Remake cieszy oko, a ścieżka dźwiękowa to małe arcydzieło. Skupmy się jednak na trofeach, które nie są nadto trudne, ale wymagają sporo wysiłku, szczególnie te związane z poszczególnymi bosssami.
Królowa sportów motorowych nie ma lekko w tym roku. Dopiero po kilku miesiącach doczekaliśmy oficjalnego startu sezonu, a przy tym i premiery najnowszego dzieła studia Codemasters. W przeciwieństwie do realnego kalendarza F1, w grze spokojnie możecie objechać cały sezon od A do Z, łącznie z nowiutkimi trasami w Holandii (Zandvoort) oraz w Wietnamie (Hanoi).
Jedna z najbardziej chilloutowych gier powraca! Tym razem jeszcze większa z mnóstwem nowości oraz usprawnień, o które prosili gracze. Niestety nie obyło się bez bugów tu i tam, więc platyna w SnowRunner może zająć Wam bardzo dużo czasu, szczególnie jeśli sporo gracie w coopie.
Saints Row: The Third Remastered nareszcie na konsolach obecnej generacji. Jeżeli macie ochotę wbić platynę w tej świetnej grze, to mamy dla Was obszerny poradnik, który sprawi, że calak będzie tylko kwestią czasu.
Jedna z najlepszych gier do wyluzowania się po ciężkim dniu pracy/szkoły powraca. Ostatnia odsłona MudRunner miała premierę w 2017 (wersja na konsole), także przyszło nam trochę poczekać na najnowsze dziecko studia Saber Interactive. Czy było warto? Powiem krótko. Tak! Gra jest lepsza pod każdym możliwym względem.
Są takie momenty, kiedy wszystkie inne gry przestają się liczyć i myślicie tylko o tej jednej jedynej. Nieważne, czy jesteście w pracy, szkole czy na spacerze, cały czas o niej myślicie i nie możecie się doczekać kiedy znów do niej wrócicie. Tak jest właśnie z Final Fantasy VII Remake.
Doom powraca i robi to prosto z buta w ryj, dużego i brudnego! Pod każdym względem lepszy od poprzednika. Platyna bardzo prosta, jednak sama gra już nieco trudniejsza niż ostatnio. Zapraszamy do skorzystania z poradnika do Doom Eternal.
idSoftware powraca ze swoim flagowcem, który od zawsze ma specjalne miejsce w moim serduszku. Doom z 2016 zaserwował nam powrót do tego co kochaliśmy, czyli beztroskie strzelanie, uczucie bycia maszyną do zabijania i przede wszystkim zero bullshitu w postaci chowania się za murkiem czy automatycznego odnawiania zdrowia.
Kto by pomyślał, że to będą ostatnie fabularne dodatki do jakiegokolwiek GTA? Co by nie było, Grand Theft Auto IV: Episodes from Liberty City są bardzo dobre i naprawdę warte ogrania. Dodają sporo nowych rzeczy, a i same misję czy też fabuła są godne uwagi.
Grand Theft Auto IV to jedna z rzadszych platyn, ale wciąż możliwa do zrobienia, jedyny mankament to potrzebna ekipa do zrobienia levelu online. Poza tym dostajemy jedną z lepszych i chyba póki co najmroczniejszych odsłon GTA. Platyna wymaga sporej ilości czasu i chęci, ale daje ogromną satysfakcję.